Zamurowana wrocławska bramka
fot.: Marcin Folmer
W niedzielnym meczu z Pogonią Szczecin wrocławianie po raz piąty w tym sezonie zachowali czyste konto. Na pochwałę zasługuje cała defensywa WKS-u. Jak prezentują się statystyki poszczególnych zawodników Ślaska? Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
W niedzielnym spotkaniu Pogoni ze Śląskiem spodziewaliśmy się większej liczby akcji tworzonych przez gospodarzy, większego posiadania piłki i dużej liczby strzałów. Pomimo tego, że wszystko, co przytoczyliśmy wydarzyło się, wrocławianom udało się zatrzymać drużynę Jensa Gustafssona i zgarnąć trzy punkty, grając w zmienionym ustawieniu niż tydzień wcześniej z Zagłębiem (trójka stoperów i dwóch wahadłowych). Jak z zespołem z czołowej piątki ligi poradziła sobie defensywa WKS-u?
LESZCZYŃSKI NAJLEPSZY W KOLEJCE
W meczu derbowym z Zagłębiem Lubin można było mieć wątpliwości, czy przy jednej z bramek lepszą interwencją nie mógł się popisać bramkarz Wojskowych Rafał Leszczyński, który prawie miał piłkę na rękawicy przy uderzeniu Kacpra Chodyny. Tydzień później nie musieliśmy już stawiać żadnych pytań, tylko oglądać z przyjemnością parady Leszczyńskiego.
30-latek w spotkaniu z Pogonią popisał się sześcioma interwencjami, broniąc między innymi silne uderzenie zza pola karnego Wahana Biczachczjana i wygrywając pojedynek sam na sam z Kamilem Grosickim w drugiej połowie. Ponadto, po raz drugi w sezonie Leszczyńskiemu udało się zakończyć mecz bez straconego gola. Co ciekawe, aż pięć z sześciu czystych kont w trwającym sezonie, Trójkolorowi zanotowali z zespołami z pierwszej piątki rundy jesiennej. Bardzo dobry występ golkipera w Szczecinie zaowocowało miejscem w najlepszej jedenastce 19. kolejki ekstraklasy.
MĄDRY WYSTĘP TRÓJKI STOPERÓW
Pisząc o obronie w niedzielnym spotkaniu, grzechem byłoby pominięcie występu Diogo Verdaski, Konrada Poprawy i Łukasza Bejgera. Tercet środkowych obrońców spisał się bardzo dobrze przeciwko co chwilę atakującej Pogoni Szczecin. Co prawda, oglądając grę Portowców śmiało można stwierdzić, że bardzo często brakowało im ostatniego podania, lecz wiele prób przetransportowania piłki jak najbliżej bramki Leszczyńskiego i strzały często kończyły się fiaskiem, dzięki obrońcom WKS-u. Podopieczni Jensa Gustafssona szczególnie w pierwszej połowie próbowali ataków skrzydłami, ale kilkukrotnie byli skutecznie blokowani przez całą trójkę środkowych obrońców.
Liczba zablokowanych strzałów:
- Diogo Verdasca - 2
- Konrad Poprawa - 0
- Łukasz Bejger - 2
Liczba wybitych piłek:
- Diogo Verdasca - 6
- Konrad Poprawa - 11
- Łukasz Bejger - 6
Zgrana drużyna to podstawa dobrych wyników, ale skupmy się na indywidualnościach. Verdasca zagrał jeden z najlepszych spotkań w tym sezonie. Dwukrotnie przeszkodził Biczakchczjanowi, najpierw zdejmując mu piłkę z nogi, a następnie blokując jego strzał na granicy pola karnego. Miał też najwięcej wygranych pojedynków ze wszystkich środkowych obrońców WKS-u i przechwyconych piłek. Jednak oprócz pochwał, należy zganić Portugalczyka za niepotrzebną żółtą kartkę w drugiej połowie i dwie sytuacje jeszcze przed przerwą, gdzie nie doskoczył do Pontusa Almqvista oddającego strzał, a kilka minut później minął się z piłką i pozwolił na oddanie strzału przez Wędrychowskiego.
Wygrane pojedynki:
- Diogo Verdasca - 4/6 (67%)
- Konrad Poprawa - 5/8 (63%)
- Łukasz Bejger - 1/2 (50%)

Konrad Poprawa swoim występem potwierdził, że jest liderem defensywy Śląska Wrocław. Czyścił naprawdę wszystko, nawet wślizgiem wybijając piłkę Kamilowi Grosickiemu. Największa liczba stoczonych pojedynków, wybitych piłek i rozsądne podejmowanie decyzji tylko potwierdza powyższą tezę. Z kolei Łukasz Bejger wrócił na środek obrony, gdzie występował za kadencji Jacka Magiery. Przeciwko Pogoni był mocną kartą w talii Ivana Djurdejvicia i gdyby nie pudło Caye Quintany, skończyłby mecz z asystą.
Liczba przechwyconych piłek:
- Diogo Verdasca - 3
- Konrad Poprawa - 1
- Łukasz Bejger - 0
JEDEN BRONI, DRUGI ATAKUJE
Jak zostało już wyżej wspominane, w meczu z Pogonią Trójkolorowi wrócili do ustawienia 3-4-3, a na wahadłach zostali ustawieni Victor Garcia i Martin Konczkowski. Pierwszy z nich zanotował asystę przy golu Erika Exposito i jedno kluczowe podanie. W obronie na duże brawa zasługują jego liczby, szczególnie udane odbiory. Wracając do ofensywy, częściej podłączał się do akcji niż Martin Konczkowski.
Statystyki Victora Garcii w meczu z Pogonią Szczecin:
- 1 asysta
- 1 kluczowe podanie
- 48 kontaktów z piłką
- 8/14 wygranych pojedynków
- 5 odebranych piłek
- 2 wybite piłki
¡Enhorabuena equipo! #POGŚLĄ 0:2 pic.twitter.com/PdGXm67hkt
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 5, 2023
Większa uwaga w obronie byłego gracza Piasta Gliwice była bardzo uzasadniona, bowiem na swojej stronie miał szybkiego i bramkostrzelnego Kamila Grosickiego, a ewentualna strata i przerzut w kierunku reprezentanta Polski, mogłaby się boleśnie zemścić na wrocławianach. Konczkowski co prawda miał mniej kontaktów z piłką niż Garcia, ale może pochwalić się lepszą skutecznością podań niż jego hiszpański kolega. Również liczby w defensywie potwierdzają, że 29-latek częściej przebywał na swojej połowie.
Statystyki Martina Konczkowskiego w meczu z Pogonią Szczecin:
- 35 kontaktów z piłką
- 4/6 wygranych pojedynków
- 4 przechwycone piłki
- 2 zablokowane strzały
- 2 wybite piłki
