Zdarzyło się wczoraj: Pojedynek dwóch znajomych twarzy

Zdarzyło się wczoraj: Pojedynek dwóch znajomych twarzy

fot.:

12 lutego 2016 roku wrocławianie rozpoczęli rundę wiosenną od domowego spotkania z Wisłą Kraków. Była to okazja do spotkania dwóch osób, które w przeszłości reprezentowały Śląsk, czy to w roli piłkarzy czy później trenerów. Mecz pomiędzy obiema ekipami miał też symboliczne znaczenie pod względem kibicowskim. 



 

Słodko-gorzki smak miała końcówka 2015 roku. Śląsk nie potrafił wygrać dziesięciu ostatnich meczów i wylądował na przedostatnim miejscu w tabeli. Początek grudnia przyniósł lekkie zamieszanie na ławce trenerskiej WKS-u. 2 grudnia klub oznajmił, że w meczu z Lechią Gdańsk drużynę poprowadzi Grzegorz Kowalski, a dotychczasowy trener Tadeusz Pawłowski otrzymał urlop z powodów rodzinnych. Już pięć dni później Rada Nadzorcza Śląska Wrocław podjęła decyzję o rozwiązaniu kontraktu z Pawłowskim i zastąpieniu go szkoleniowcem z III ligi, Romualdem Szukiełowiczem, który prowadził już wrocławian w latach 90. 

Pomimo odpadnięcia z Pucharu Polski, Śląsk pod wodzą nowego już trenera wygrał dwa ostatnie spotkania w 2015 roku (2:1 z Górnikiem Łęczna i 1:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała) i wydostał się ze strefy spadkowej. 

SZYBKI POWRÓT NA ŁAWKĘ TRENERSKĄ

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia (22 grudnia) do kibiców dotarła sensacyjna wiadomość. Nowym trenerem Wisły Kraków został Tadeusz Pawłowski! Szkoleniowiec, który dwa tygodnie wcześniej został zwolniony ze Śląska, podpisał kontrakt z Białą Gwiazdą obowiązujący do końca sezonu 2016/17. Pawłowski oficjalnie został zaprezentowany 8 stycznia 2016 roku. 

- Bardzo mi miło i jestem ogromnie wzruszony, że mam zaszczyt prowadzić tak renomowany klub, myślę, że najbardziej rozpoznawalny spośród polskich marek w Europie. Chciałbym moją pracą potwierdzić swoją klasę trenerską i sprawić, że dzięki wynikom Wisła znajdzie się w miejscu, gdzie powinna być zawsze, czyli w górnej części tabeli

- powiedział ówczesny trener Wisły na swojej pierwszej konferencji prasowej. 

Ligowy debiut Tadeusza Pawłowskiego przypadł na dosyć szybki i sentymentalny powrót na Dolny Śląsk.

PRZYWITANIE LEGENDY PO MISTRZOWSKU 

Po około dwóch miesiącach od zwolnienia ze Śląska, do Wrocławia ponownie zawitał Tadeusz Pawłowski, tym razem już w innej roli. O legendzie WKS-u nie zapomnieli kibice i jego były pracodawca. Przed meczem Pawłowski otrzymał specjalne podziękowania i pamiątkową tablicę od ówczesnego prezesa Pawła Żelema za pracę we wrocławskim klubie. O trenerze nie zapomnieli również fani Śląska i Wisły, którzy na piątkowy mecz przygotowali specjalną oprawę z wizerunkiem Tadeusza Pawłowskiego i transparentem "Wojownik śląski, legendarny mistrz Polski: Tadeusz Pawłowski". Nie umknęło to uwadze szkoleniowca Białej Gwiazdy, bowiem po końcowym gwizdku powędrował on pod trybunę najzagorzalszych kibiców i podziękował za wsparcie i pamięć.

TRZECIE ZWYCIĘSTWO Z RZĘDU

Co do samego meczu, pierwsza połowa nie obfitowała w duże emocje. Śląsk i Wisła stworzyły sobie po jednej klarownej sytuacji, ale nie zakończyły się one celnym strzałem. Tuż przed przerwą błąd obrońców WKS-u wykorzystał Rafał Boguski i wpakował piłkę do siatki. Radość nie trwała długo, bowiem arbiter dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. 

Więcej do powiedzenia możemy mieć o drugiej części spotkania. Piłkarzem, który ponownie zagroził bramce Śląska był Boguski, który tym razem trafił w poprzeczkę. Ataki Wisły były bardziej konkretne, przed szansą stanął Zdenek Ondrasek, a także Witalij Bałaszow. Wrocławianie odpowiedzieli golem Ryoty Morioki, ale sędzia liniowy ponownie dopatrzył się spalonego.

Gdy wydawało się, że nikt nie zdoła przechylić szali na swoją stronę, stały fragment gry przyniósł prowadzenie zielono-biało-czerwonym. Z rzutu wolnego dośrodkował Tom Hateley, Maciej Sadlok nieudolnie wybił piłkę głową, a w całym zamieszaniu świetnie odnalazł się Tomasz Hołota, który zdobył, jak się później okazało, zwycięską bramkę. Mecz zakończył się wynikiem 1:0. Było to trzecie kolejne zwycięstwo Śląska w lidze. 

OSTATNIE WSPÓLNE ŚPIEWY NA PILCZYCACH

"Niech zgoda ta, na wieki trwa" śpiewali wspólnie kibice Wisły i Śląska na wrocławskim stadionie. Spotkanie 22. kolejki ekstraklasy miało symboliczny wymiar, bowiem było ostatnim, na którym na trybunie "B" zasiedli fani obu ekip, dopingujące oba zespoły. 

W czerwcu 2016 roku doszło do rozłamu w grupie "Trzej Królowie Wielkich Miast". Zgodę z kibicami Białej Gwiazdy zakończyli najpierw gdańszczanie, a dzień później wrocławianie (po 28 latach). Następstwem zdarzeń był nowy układ na kibicowskiej mapie Polski między Wisłą a Widzewem Łódź, Ruchem Chorzów i Elaną Toruń. 

SZYBKIE WYLOTY Z KRAKOWA I WROCŁAWIA 

Przygoda Tadeusza Pawłowskiego i Romualda Szukiełowicza ze swoimi klubami nie trwała zbyt długo. Na tego pierwszego po meczu ze Śląskiem spadło dużo krytyki. Kolejne dwa mecze nie pomogły wyjść z pewnego kryzysu, bowiem już przy Reymonta Wisła nie zdołała wygrać z Górnikiem Łęczna (1:1) i Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:2) i po trzech meczach z ósmego miejsca spadła do strefy spadkowej! Cierpliwość władz Białej Gwiazdy dość szybko się wyczerpała i na konferencji prasowej przed meczem z Koroną Kielce została podana informacja o urlopowaniu Pawłowskiego. Szkoleniowiec został zdymisjonowany po zaledwie dwóch miesiącach pracy. 

Trochę więcej czasu na stanowisku trenera WKS-u wytrwał Romuald Szukiełowicz. Po wygranej z Wisłą (1:0) w kolejnych czterech meczach wywalczył zaledwie jeden punkt i to po nudnym meczu z Górnikiem Zabrze (0:0), a ponadto przegrał ważne dla kibiców derby z Zagłębiem Lubin (0:2). Z ostatniego miejsca udało mu się wskoczyć zaledwie o jedną lokatę wyżej. Dzień po porażce z Piastem (0:1) klub oficjalnie poinformował o zwolnieniu Szukiełowicza i zastąpieniu go Mariuszem Rumakiem.

Fot.: youtube.com/Ekstraklasa Archiwum 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.