10 pytań przed startem ligowej wiosny

10 pytań przed startem ligowej wiosny

fot.:

Nieuchronnie zbliżamy się do wyczekiwanego długo piątku, kiedy to znów wrócimy na ligową karuzelę. Dla Śląska ważniejsza będzie oczywiście sobota, kiedy zmierzy się w Gdańsku z Lechią. Przed wznowieniem ekstraklasy roztrząsamy kwestie, które w ostatecznym rozrachunku mogą okazać się kluczowe dla wrocławskiego zespołu w perspektywie pozostałej części sezonu.



 

CZY GRUDNIOWY MARAZM JUŻ MINĄŁ?

Nie chcemy do tego wracać nawet myślami, ale grudzień dla Śląska był jak ciążący głaz, który wtaczany ciągle pod górę, w którymś momencie najzwyczajniej w świecie spada. Czuć było duże zmęczenie materiału w całej ekipie, od sztabu aż do zawodników. Wrocławianie ostatni miesiąc ubiegłego roku zamknęli fatalnym występem przeciwko Cracovii (0:2), który tylko potwierdził, w jak duży dołek wpadła ekipa, która przecież do 10. kolejki tego sezonu była niepokonana. Bilans grudnia okazał się fatalny: 3 porażki, 2 strzelone gole i aż 7 straconych. Czyżby przepracowany dobrze obóz w tureckiej Antalyi odgonił zeszłoroczne demony i przywrócił Śląskowi dawny blask i wizerunek drużyny grającej ofensywnie i z polotem? 

CZY UDA SIĘ WŁĄCZYĆ DO WALKI O PUCHARY?

Niespodziewana przygoda zespołu prowadzonego od marca przez Jacka Magierę w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy rozbudziła w stolicy Dolnego Śląska apetyty na regularne potyczki na arenie europejskiej. I choć końcowy wyścig o prawo do startu w przedbiegach do LKE przypominał swoim tempem starcie żółwi, tak wszystko idealnie zagrało pod to, by Śląsk uplasował się na upragnionym 4. miejscu. Wisława Szymborska kiedyś stwierdziła, że przecież “Nic dwa razy się nie zdarza” i patrząc na zimowe zbrojenia innych ekip oraz obecny potencjał WKS-u, możemy chyba z laureatką Nagrody Nobla się zgodzić.  

CZY ŚLĄSK PRZESTANIE PRZECHODZIĆ ZE SKRAJNOŚCI W SKRAJNOŚĆ?

Emocjonalny rollercoaster, na jaki zostali posadzeni kibice wrocławskiego klubu jesienią mógł przyprawić niejednego sympatyka o zawał serca. Zaczęło się od siarczystego policzka, wymierzonego przez Lecha przy Bułgarskiej (0:4), a później płynęliśmy na fali przez rozbicie Wisły Kraków (5:0), by dosłownie tydzień później przeżyć mrożący krew w żyłach thriller w Niecieczy (3:4). Zawodnicy Śląska w pierwszej części sezonu robili wiele, by przyprawić wszystkich o nagłą palpitację serca, jednak morał z tego taki, że przez duże wahania formy wrocławianom zaczęły uciekać punkty. A tych potrzeba jak tlenu, by dźwignąć się z 10. pozycji w tabeli. 

CZY DRUŻYNA NA NOWO POLUBI SIĘ Z WYJAZDAMI?

Początek tegorocznej edycji ekstraklasy nie zwiastował problemów z udaniem się na obcy teren. Pierwsze 4 podróże okazały się aż nadto udane, bo ekipa częstochowskiego szkoleniowca pokonała chociażby po raz pierwszy od ponad 10 lat Zagłębie na wyjeździe (3:1), a także potrafiła zremisować z ligową rewelacją z Radomia (1:1). Wszystko zmieniła jednak przeklęta podtarnowska wieś, po której 3 kolejne mecze wyjazdowe przyniosły zerowy dorobek punktowy. W obliczu pierwszych dwóch wycieczek poza Wrocław na początku rundy wiosennej (do Gdańska i Łęcznej) może okazać się to jeden z ważniejszych czynników, determinujących formę zespołu. 

CZY DEFENSYWA PRZESTANIE PRZECIEKAĆ?

Ach, ta nieszczęsna linia obronna. Śląsk w rundzie jesiennej starał się strzelać więcej niż tracić, ale słaba dyspozycja drużyny w ofensywie pod koniec jesieni uwypukliła także problemy w tyłach. Poirytowania faktem łatwego tracenia goli nie krył w wielu rozmowach trener Magiera, a aspekt ten miał być jednym z głównych szlifowanych zagadnień na obozie przygotowawczym. Od zielono-biało-czerwonych więcej goli jak do tej pory straciły tylko 4 zespoły (Jagiellonia, Zagłębie, Górnik Łęczna i Bruk-Bet), a przełożenie na taki stan rzeczy miały indywidualne błędy poszczególnych zawodników. Czy ich eliminacja pozwoli na mocniejsze zwarcie szeregów defensywy? 

CZY ERIK EXPOSITO POWALCZY O KORONĘ KRÓLA STRZELCÓW?

Hiszpan hucznie rozpoczął sezon, strzelając już w dwóch pierwszych spotkaniach, a później nie zdejmował nogi z gazu, popisując się dubletem w derbach czy stając się koszmarem obrony Wisły Kraków, której wpakował hattricka. Strzelba jednak zamilkła po listopadowym starciu z Jagiellonią (2:2) i od 4 meczów pozostaje nieużywana. Exposito nie mógł zjawić się na obozie w Turcji ze względu na pozytywny wynik koronawirusowego testu, a pytanie o to, czy zacznie trafiać do bramki rywali ze znaną z początków sezonu częstotliwością jest zagadnieniem godnym Nostradamusa. Do Mikaela Ishaka i Iviego Lopeza brakuje Hiszpanowi tylko jednego gola, ale z tyłu nacierają już najskuteczniejsi Polacy, czyli Karol Angielski i Bartosz Śpiączka (9 bramek). 

CZY MIEJSCE W ŚRODKU POLA PO MATEUSZU PRASZELIKU ZOSTANIE ZAPEŁNIONE?

Końcówka okna transferowego we Włoszech przyniosła smutne wieści dla Śląska. Oprócz Rafała Makowskiego odszedł z drużyny także błyszczący jesienią Mateusz Praszelik. Młodzieżowiec postawił na ambitny kierunek i teraz powalczy o skład w mieście Romea i Julii. 4 gole i 3 asysty wystarczyły, by raciborski talent zapracował na przenosiny do Serie A, a kluczowa staje się kwestia zapełnienia ziejącego po nim krateru. Ze świetnej strony na obozie pokazał się Marcel Zylla, a na dziesiątce mogliby przecież wystąpić także Dennis Jastrzembski czy Adrian Łyszczarz. Pole do manewru jest duże - jak wykorzysta je trener wrocławian? 

CZY TRANSFERY WYPALĄ?

Po formie Exposito jest to jedna z największych niewiadomych tej wyliczanki. Dennis Jastrzembski ma papiery na to, by z miejsca zawojować ligę. Przecież kilka występów w niemieckiej Hercie piechotą nie chodzi, a zaprocentować może znajomość zawodnika z Jackiem Magierą, który będzie miał szansę na ulepienie swojego kolejnego żołnierza. Przypadek Gretarssona jest nieco inny, ale spójnie łączy się z narracją o poprawieniu gry obronnej. Doświadczony defensor, który niedawno grał w angielskim Blackpool wydaje się idealnie sprofilowany pod filozofię trenera Magiery. Dobre wyprowadzenie piłki i twardość w pojedynkach – to jego największe atuty. Czas na podsumowania wyznaczy jednak rzeczywistość. 

CZY WIĘCEJ SZANS NA POKAZANIE UMIEJĘTNOŚCI DOSTANIE ZDOLNA MŁODZIEŻ?

To nie przypadek, że pod okiem byłego selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Polski zdolni zawodnicy dostają swoje szanse. Mateusz Praszelik odblokował swój potencjał, Łukasz Bejger zaczął regularnie występować w ekstraklasie, a przecież jokerem-killerem stał się Adrian Łyszczarz. W Turcji też zobaczyliśmy powiew świeżości. Jakub Jezierski, Filip Gryglak i Szymon Michalski – ta trójka muszkieterów zbierała przetarcie w pierwszej drużynie. Ostatni z wymienionych zdążył zapracować już na zarejestrowanie go przez Śląsk w ekstraklasie, a kwestią czasu wydaje się debiut na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Trener Magiera działa zgodnie z zasadą dobrego rzeźbiarza - wykorzystuje każdy kawałek materiału do stworzenia dzieła kompletnego. 

CZY TRENER MAGIERA NADAL BĘDZIE EKSPERYMENTOWAŁ ZE SKŁADEM?

Jednocześnie trener wrocławian jesienią potrafił zaskakiwać. I tak jak na początku kadencji były to raczej niespodzianki pozytywne, jak chociażby postawienie na Konrada Poprawę w debiucie z Jagiellonią (1:0), tak kolejne decyzje już nie były tak spójne z rzeczywistym planem, jaki miały spełnić. Najbardziej uwierającym kamieniem w tym bucie jest oczywiście ustawianie popełniającego coraz więcej błędów Szymona Lewkota na środku obrony. Nie pomógł sobie trener Magiera też rotacją w bramce pod koniec rundy, która jeszcze bardziej zwiększyła spektrum wątpliwości co do winy defensywny przy traconych golach. Oczywiście, czysty od błędów jest tylko ten, kto nie podejmuje żadnych działań. W tym szkoleniowiec zespołu musi być konsekwentny – w szukaniu optymalnych rozwiązań. 


Czas na zweryfikowanie postawionych tutaj znaków zapytania przyjdzie pod koniec sezonu, kiedy karty będą już na stole i trzeba będzie rozliczyć Śląsk z podjętych lub niepodjętych działań. Oczywiście oczekujemy, że wątpliwości poruszone w tym tekście zostaną rozwiane dobrą postawą drużyny i wysokim miejscem na koniec rozgrywek. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.