FUTSAL: Lider pokonany!

FUTSAL: Lider pokonany!

fot.: Śląsk Wrocław Futsal

WKS Śląsk Futsal Wrocław po emocjonującym meczu pokonał dotychczasowego lidera MTS Knurów 4:2. W porównaniu z meczem sprzed tygodnia w drużynie zaszły nieduże zmiany, jednak najistotniejszą był powrót do składu Jiriego Mraza, najlepszego zawodnika Śląska w ubiegłym sezonie. Popularny Jirka zagrał dobry mecz i miał duży wpływ na zwycięstwo.



 

Do przerwy mieliśmy na parkiecie ostrożne wzajemne testowanie. Pierwsza połowa zakończyła się „trawiastym” wynikiem 0:0. W futsalu to rzadkość. Po przerwie emocje wzrosły. Przewagę uzyskał Śląsk, idealnych okazji nie wykorzystali jednak Kminek i Vavrac, z dystansu strzelali Mraz, Mendela i Działach. Ale minęło pięć kolejnych minut i gole nie padały.

W końcu po kontrze bramkę zdobyli goście. Odpowiedź Śląska była bardzo szybka - 50 sekund później celnym strzałem popisał się Wojciech Działach. Kapitan Śląska w ubiegłym tygodniu nie wykorzystał w końcówce przedłużonego rzutu karnego, w meczu z MTS był jednym z najlepszych graczy na parkiecie.

W 31 minucie potężnym strzałem z dystansu to on dał Śląskowi prowadzenie. Kolejną bramkę dla Śląska strzelił Patryk Wróbel. Goście nie zamierzali jednak składać broni i strzelili kontaktową bramkę a także nie wykorzystali przedłużonego rzutu karnego. Ostatnie zdanie należało jednak do Śląska – Jiri Mraz po minięciu trzech obrońców mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.

Skład Śląska: Sasiela, Domalewski, Merchante, Mraz, Kminek, Vavrac, Działach, Wróbel, Pach, Mendela, Składzień, Offert, Stępień, Antos.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.