FUTSAL: Przysolili nam, że hej! Koniec pucharowej przygody

FUTSAL: Przysolili nam, że hej! Koniec pucharowej przygody

fot.:

Piłkarze WKS-u Śląsk Futsal Wrocław przegrali z BSF Bochnia 1:6 w 1/16 Pucharu Polski w futsalu i tym samym nie powtórzyli osiągnięcia z ubiegłego roku, kiedy to po wyeliminowaniu dwóch ekstraklasowych drużyn odpadli w 1/8 po porażce z GKS-em Tychy



 

W bieżących rozgrywkach Śląsk również pokonał drużynę z futsalowej Ekstraklasy – Sośnicę  Gliwice. Tym razem wrocławianie musieli uznać wyższość piątego zespołu w Polsce – BSF Bochnia. Drużyna z miasta słynącego z kopalni soli dała Śląskowi lekcję futsalu, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Śląsk zasłużył na pochwały za podjęcie walki do samego końca.

Mecz zaczął się od sporej przewagi gości, którzy zepchnęli wrocławian do głębokiej defensywy. Noel Charrier kilka razy musiał się wykazać sporymi umiejętnościami. Był jednak bezradny w ósmej minucie, kiedy to po błędzie wrocławskiej obrony Cabalceta podał do Prokopa, a ten z bliska umieścił piłkę w siatce. Niecałe pół minuty później było już 2:0. Skutecznym strzałem ponownie popisał się Prokop. W 11. minucie ożyły nadzieje. Aktywny w tym meczu Chokhelli minął dwóch zawodników rywala i efektownym lobem pokonał bramkarza gości. Chwilę później trzecią bramkę zdobył Cabalceta, a w 14. minucie Biel podwyższył na 1:4. Śląsk próbował kontrować, ale w pierwszej połowie tylko raz zagroził bramce rywala. Bramkarz wygrał pojedynek z Grochowskim. Pół minuty przed przerwą piątego gola dla Bochni zdobył Przybył.

Po przerwie goście byli rozluźnieni i Śląsk miał trochę więcej swobody, jednak nadal niewiele mógł zdziałać. W 31. minucie wynik meczu ustalił Cabalceta. Śląsk do samego końca próbował zmniejszyć rozmiary porażki. Groźne strzały oddali m.in. Taranek i Popadiuk, a na kilka sekund przed końcem Grochowski trafił w poprzeczkę. Wynik nie uległ zmianie i spoczął na rezultacie 1:6.

WKS Śląsk Futsal Wrocław – BSF Bochnia 1:6

Chokhelli – Prokop x2, Cabalceta x2, Biel, Przybył  

Skład Śląska: Charrier (Morykyshka) – Rojek, Hojlik, Lytvynenko, Grochowski, Jajko, Kozak, Turkowyd, Chokheli, Taranek, Popadiuk. Kapinos

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.