FUTSAL: Remis w meczu na szczycie

FUTSAL: Remis w meczu na szczycie

fot.: WKS Śląsk Futsal Wrocław

W piątej kolejce II ligi futsalu wicelider WKS Śląsk Futsal Wrocław zremisował na wyjeździe z trzecią drużyną w tabeli Luxbor Pyskowice 5:5. Mecz dostarczył kibicom wiele emocji , sporo było groźnych akcji, strzałów i zmiennych nastrojów.



 

Śląsk bardzo dobrze zaczął spotkanie. W czwartej minucie po uderzeniu z wolnego Krystiana Jajko piłkę trącił Miłosz Taranek - Śląsk prowadził 1:0. Drugą bramkę zdobył Michał Bondarenko po świetnym podaniu Artema Lytvynenki. Luxbor nie odpuszczał i w ciągu minuty doprowadził do wyrównania, a oba gole strzelił Jakub Węgiel, który w sezonie 2020/21 grał w WKS Futsal Śląsk. Na dwie sekundy przed końcem pierwszej połowy Jajko strzałem z rzutu wolnego po raz kolejny dał Śląskowi prowadzenie.

Pięć minut po przerwie wyrównał Błaszczyk. Kolejna bramka padła po akcji Piotra Gorczycy i strzale Taranka (obaj grali kiedyś w młodzieżowych drużynach piłkarskiego Śląska). Gospodarze znów wyrównali. W 36. minucie Lytvynenko fantastycznym strzałem z dystansu znów dał nadzieje na zwycięstwo Śląska. Niestety po kontrze Luxbor zdołał wyrównać.

Skład Śląska: Dudek – Lytvynenko, Dziubczyński, Jajko, Kozak, Bondarenko, Hoilik, Gorczyca, Taranek, Shutyak, Sasiela.

Za tydzień Śląsk rozegra u siebie ostatni mecz ligowy w tym roku, Będą to derby Wrocławia z AZS AWF Profi Sport Wrocław. W ubiegłym sezonie mecze z lokalnym rywalem należały do najbardziej emocjonujących pojedynków w sezonie. W pierwszej kolejce po interesującej walce Śląsk uległ 3:4. Rewanż to prawdziwy dreszczowiec. Świetny poziom gry, piękne bramki, zmienność emocji i fatalne sędziowanie czego skutkiem było rzadko spotykane w futsalu kilkanaście żółtych kartek, cztery czerwone oraz dyskwalifikacje dla obu trenerów. Jak będzie tym razem?

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.