FUTSAL: Śląsk Wrocław zatrzymał Eurobus!

FUTSAL: Śląsk Wrocław zatrzymał Eurobus!

fot.: futsalslaskwroclaw.pl

Czy można zatrzymać rozpędzonego wicemistrza Polski? Przed takim zadaniem stanęli futsaliści Śląska Wrocław, podejmując na własnym parkiecie bezbłędny dotąd Eurobus Przemyśl. Zapowiadany jako hit kolejki pojedynek czwartej ekipy z wiceliderem dostarczył kibicom dokładnie tego, na co liczyli: wielkich emocji i walki do ostatnich sekund.



 

Hit kolejki

W dotychczasowych czterech meczach klub z Przemyśla nie stracił nawet punktu. Z kolei Śląsk Wrocław z 10 oczkami na koncie zajmował 4. miejsce w tabeli. Zapowiadał się hit kolejki i rzeczywiście mecz nie zawiódł licznie zgromadzonej widowni. W bramce Wojskowych ponownie wystąpił Gustavo Stefano, który po inauguracyjnym meczu z Wiarą Lecha Poznań stracił miejsce w składzie na rzecz Jesusa Quillesa. Przypomnijmy, że obaj panowie to dwaj najlepsi golkiperzy francuskiej ekstraklasy futsalu w ubiegłym sezonie. Quillesa z gry wyeliminowała poważna kontuzja, której doznał w ostatnim meczu z Reiterem Toruń, ale jego zmiennik okazał się jednym z bohaterów omawianego spotkania.

W pierwszej połowie tempo gry było bardzo wysokie. Mecz obfitował w wiele pojedynków, ciekawych akcji i strzałów. Obie drużyny oddały po jednym strzale w słupek (w Śląsku Nicolas Tumkiewicz). Więcej zagrożenia stwarzali goście. Oddali aż 12 celnych strzałów, ale na posterunku zawsze stał Stefano.

Dwa, szybkie ciosy

Po przerwie obraz gry wyglądał podobnie – Eurobus miał przewagę, ale WKS umiejętnie się bronił. Kolejnymi interwencjami popisywał się Stefano. Wrocławianie coraz pewniej konstruowali akcje ofensywne. W 25. minucie Tumkiewicz przeprowadził indywidualną akcję, uderzył z dystansu i było 1:0! Pięć minut później Leo Santana zanotował czwartą asystę w ciągu tygodnia. Po jego podaniu Claudio minął bramkarza gości i podwyższył na 2:0. Goście atakowali, w całym meczu oddali 60 (w tym 30 celnych) strzałów, ale Trójkolorowi nadal nie pozwalali na czyste okazje do zdobycia bramki.

Odwet przed końcowym gwizdkiem

W 35. minucie po rzucie rożnym Fabio Cecilio kapitalnym uderzeniem z woleja zdobył kontaktową bramkę. Eurobus dążył do zmiany wyniku, co przyniosło efekt 59 sekund przed końcem meczu. Bramkarz gospodarzy obronił strzał, ale przy dobitce Juanqiego był już bezradny.

WKS jako pierwszy w tym sezonie odebrał punkty wicemistrzowi Polski i był niezwykle bliski wygranej. Wrocławianie dalej zajmują 4. lokatę miejsce i wciąż są niepokonani.

Skład: Stefano (Bukowski) – Santana, Lopez, Fininho, Ribeiro – Tumkiewicz, Ostrak, Rafinha, Claudio oraz bez gry: Szczepański, Krawiec, Lintula, Janczak

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.