Kto ma wejść w buty zawieszonego Tudora Baluty?
fot.: Marek Kurzydło
W ostatnim meczu Śląska Wrocław przegranym 1:3 z Legią Warszawa Tudor Baluta otrzymał czwartą żółtą kartkę, co wyklucza go z udziału w najbliższym spotkaniu. Wobec jego absencji trener Simundza musi znaleźć odpowiednie zastępstwo. Na kogo powinien postawić szkoleniowiec Wojskowych?
Rumun swoim świetnym występem przeciwko Widzewowi Łódź zaimponował nie tylko kibicom, ale również trenerowi. Od tego meczu nie wypadł z wyjściowej jedenastki aż do teraz. Niestety, z powodu czwartego napomnienia musi pauzować na spotkanie z Pogonią Szczecin. Jakie opcje ma Ante Simundza?
Oczywistym wyborem byłby Peter Pokorny – Słowak był fundamentem drużyny w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach, mimo trudnej sytuacji Śląska, nadal prezentował solidny poziom, szczególnie w fazie destrukcji. Niestety, na jednym z treningów doznał kontuzji kolana. Według informacji Piotra Janasa czeka go około 3-4 tygodnie przerwy. Wobec tego trzeba poszukać mniej oczywistych rozwiązań.
Simon Schierack
Niemiec trafił do Śląska jako obiecujący talent z akademii RB Lipsk. Choć początkowo występował głównie w drużynie rezerw, po przyjściu Ante Simundzy został włączony do pierwszego zespołu. Od debiutanckiego meczu w Ekstraklasie przeciwko Widzewowi Łódź (3:0) regularnie znajduje się w kadrze meczowej. Defensywny pomocnik to jego nominalna pozycja. W drugiej drużynie w 15 meczach strzelił 4 gole i zaliczył 3 asysty.
Filip Rejczyk
Młody Polak miał być największym transferem Śląska w letnim okienku. Jako utalentowany reprezentant młodzieżowej kadry, który zadebiutował w seniorskiej drużynie Legii, budził spore nadzieje. Chwalony przez zagraniczne media, nie zdołał jednak udowodnić swojej wartości we Wrocławiu. Pomimo obiecującego wejścia w meczu z Lechią Gdańsk (1:1), nie zyskał zaufania Jacka Magiery. Z biegiem czasu jego sytuacja się nie poprawiała, niezależnie od tego, kto prowadził Trójkolorowych. Podczas zimowego obozu w Hiszpanii jego występy w transmitowanych sparingach spotkały się z krytyką kibiców. W trakcie okienka transferowego miał możliwość wypożyczenia, jednak odrzucił wszystkie oferty. To m.in. z tego powodu został przesunięty do rezerw razem z Adamem Basse.
Jakub Jezierski
Zawodnik, który wciąż pozostaje wielką niewiadomą w Śląsku. Dobre występy przeplata słabszymi, a jego sytuacja w zespole jest nieprzewidywalna – raz wychodzi w pierwszym składzie na mecz Ekstraklasy, innym razem ląduje na ławce w III-ligowych rezerwach. Choć defensywny pomocnik to nie jest jego nominalna pozycja, mógłby stworzyć solidny duet z Petrem Schwarzem. W tym sezonie rozegrał zaledwie 280 minut, ale zdążył już wpisać się na listę strzelców w zremisowanym 2:2 wyjazdowym meczu z Jagiellonią. Wielu kibiców nadal w niego wierzy i to właśnie jego widziałoby częściej na boisku.
Jose Pozo
Kolejnym ciekawym pomysłem mogłoby być ustawienie Hiszpana nie jako „dziesiątki”, ale jako pomocnika, grającego bliżej defensywy. W tej konfiguracji Schwarz pełniłby bardziej defensywne zadania, natomiast Pozo mógłby pełnić rolę cofniętego rozgrywającego. W roli klasycznej „dziesiątki”, czyli ofensywnego środkowego pomocnika, moglibyśmy wystawić Jakuba Jezierskiego, o którym wcześniej wspomniano, lub Piotra Samca-Talara. Wówczas na wahadle mógłby zagrać zarówno zagrać Arnau Ortiz, jak i Mateusz Żukowski, dając zespołowi więcej możliwości w ofensywie.
