OLDBOJE: Szlachetne zdrowie...
fot.: Jacek Bratek
W meczu na szczycie ligi 45+ wicelider Śląsk Wrocław przegrał z liderem K.S. STAGE HOME Magnice 0:4 (0:2).
Mimo wysokiej porażki Wrocławianie zagrali dobre spotkanie i prowadzili wyrównaną grę. Niestety problemy zdrowotne spowodowały, że WKS zagrał w mocno osłabionym składzie. Z różnych względów nie zagrali: Tomasz Solarczyk, Tomasz Nakielski, Krystian Lamberski, Piotr Tęsiorowski, Radosław Jasiński, Mauricio Dos Santos, Krzysztof Działa, Sławomir Sznajder, Edward Komarnicki, Piotr Cacanakos czy pauzujący od dłuższego czasu Tomasz Moskal. Dodatkowo jeszcze w pierwszej połowie urazu doznał Radosław Wągiel.
Początek meczu należał do Trójkolorowych. Dogodną okazję miał Marcin Wielgus, a z dystansu uderzali też Maciej Kowalczyk i Żuk. Niestety jeden z kontrataków zakończył się golem P. Kamińskiego. Tuż przed przerwą sędzia z tylko sobie wiadomych powodów podyktował rzut karny dla rywala, a gola z 11 metrów strzelił bramkarz Gil. W drugiej połowie Śląsk nadal próbował zmienić losy spotkania, ale brakowało atutów w ofensywie. Dodatkowo z czasem coraz bardziej dawała o sobie znać wąska kadra. Widać było zmęczenie, a konieczność zmian wymuszała nietypowe ustawienia. Wykorzystał to lider, który w końcówce zdobył dwie bramki, a ich autorem był Szwalbe.
Skład: Kmiotek – Dudzik, Wągiel, Mikuś, Jankowski – Piszcz, Żuk, R. Sztylka, Świerczyński – Wielgus, Kowalczyk oraz Draczyński, Ciota i Błaszczak