OLDBOJE: Szlachetne zdrowie...

OLDBOJE: Szlachetne zdrowie...

fot.:

W meczu na szczycie ligi 45+ wicelider Śląsk Wrocław przegrał z liderem K.S. STAGE HOME Magnice 0:4 (0:2).



 

Mimo wysokiej porażki Wrocławianie zagrali dobre spotkanie i prowadzili wyrównaną grę. Niestety problemy zdrowotne spowodowały, że WKS zagrał w mocno osłabionym składzie. Z różnych względów nie zagrali: Tomasz Solarczyk, Tomasz Nakielski, Krystian Lamberski, Piotr Tęsiorowski, Radosław Jasiński, Mauricio Dos Santos, Krzysztof Działa, Sławomir Sznajder, Edward Komarnicki, Piotr Cacanakos czy pauzujący od dłuższego czasu Tomasz Moskal. Dodatkowo jeszcze w pierwszej połowie urazu doznał Radosław Wągiel.

Początek meczu należał do Trójkolorowych. Dogodną okazję miał Marcin Wielgus, a z dystansu uderzali też Maciej Kowalczyk i Żuk. Niestety jeden z kontrataków zakończył się golem P. Kamińskiego. Tuż przed przerwą sędzia z tylko sobie wiadomych powodów podyktował rzut karny dla rywala, a gola z 11 metrów strzelił bramkarz Gil. W drugiej połowie Śląsk nadal próbował zmienić losy spotkania, ale brakowało atutów w ofensywie. Dodatkowo z czasem coraz bardziej dawała o sobie znać wąska kadra. Widać było zmęczenie, a konieczność zmian wymuszała nietypowe ustawienia. Wykorzystał to lider, który w końcówce zdobył dwie bramki, a ich autorem był Szwalbe.


Skład: Kmiotek – Dudzik, Wągiel, Mikuś, Jankowski – Piszcz, Żuk, R. Sztylka, Świerczyński – Wielgus, Kowalczyk oraz Draczyński, Ciota i Błaszczak

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.