OLDBOJE: Wielkie serca po raz czwarty

OLDBOJE: Wielkie serca po raz czwarty

fot.:

Najstarsza drużyna Śląska Wrocław wzięła udział w turnieju charytatywnym w Wolsztynie.



 

Już po raz siódmy organizowane jest wydarzenie, które ma na celu pomoc choremu dziecku z Powiatu Wolsztyn, za każdym razem z innej gminy. Tym razem zbierano środki dla czteroletniego Kamila, który zmaga się z bardzo ciężką, nieuleczalną chorobą. Oprócz turnieju dla najmłodszych tradycyjnie odbyły się też zawody oldbojów. Po raz czwarty wzięli w nim udział gracze WKS-u.

Nasza najstarsza drużyna ze względu na rozpoczynające się wakacje wystąpiła bez kilku podstawowych zawodników. Pojawili się gracze, którzy od jakiegoś czasu nie grali w zespole – bramkarz Jacek Podemski, Łukasz Deneka, Tomasz Oskierko, Eugeniusz Przybyła, oczekujący na ukończenie 45 lat były zawodnik pierwszoligowego Śląska Adam Samiec, występujący okazjonalnie w drużynie Jacek Jasiński. Debiut zaliczył wychowanek wrocławian Paweł Ujas.

W najbliższym sezonie planowana jest reaktywacja drużyny 35+ i Ujas jest jednym z tych zawodników, którzy zgłaszają akces do zespołu. Gościnnie zagrali także wychowanek Parasola Wrocław Krzysztof Czerwiński oraz jedyna niespełniająca wieku oldboja zawodniczka młodzieżowej sekcji Śląska PNK Weronika Podemska.

Tak odmieniony Śląsk pokazał się z bardzo dobrej strony i z kompletem punktów wygrał turniej. W pierwszym meczu wrocławianie pokonali Zagłębie Lubin 3:1. Prowadzenie dla naszej drużyny uzyskał Czerwiński po zagraniu Macieja Kowalczyka. Lubinianie wyrównali, ale na 2:1 zdobył bramkę Deneka, który skutecznie wykończył rzut karny po faulu na Kowalczyku. Wynik meczu ustalił po akcji prawym skrzydłem Jasiński.

W kolejnym meczu Śląsk pokonał Ostrovię Ostrów Wielkopolski 3:2. Cztery gole padły z rzutów karnych. Dla Śląska skutecznymi egzekutorami byli Deneka (po faulu na Przybyle) i Kowalczyk, który dołożył jeszcze gola z akcji.

W ostatnim spotkaniu Śląsk pokonał gospodarzy 2:0. Prowadzenie uzyskał Kowalczyk, a wynik meczu ustalił Czerwiński po zagraniu Ujasa.


Skład Śląska: Podemski – Sznajder, Nakielski, Samiec, Oskierko – Ujas, R. Jasiński, Deneka, J. Jasiński – Czerwiński, Kowalczyk oraz Przybyła, Podemska, Draczyński

Kowalczyk z trzema golami został królem strzelców turnieju.

Śląsk dostarczył na licytację kolekcję pamiątek klubowych, a także ręcznie wykonaną przez jednego z oldbojów płaskorzeźbę herbu Śląska. Drużyna zorganizowała też wewnętrzną zbiórkę pieniędzy.

W związku z nadchodzącym sezonem oldboje Śląska zapraszają do reaktywowanej drużyny 35+ (zawodnicy urodzenie w roku 1990 i starsi) oraz istniejącej 45+ (rocznik 1980 i starsi). O szczegółach poinformujemy niebawem.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.