PNK: Nieudana inauguracja. Śląsk wraca z Krakowa bez punktów
fot.: Paweł Kot
Kobiecy zespół Śląska Wrocław rozpoczął sezon Ekstraligi od wyjazdowej porażki 1:2 z KS UJ Kraków. Wrocławianki długo toczyły z gospodyniami wyrównany pojedynek, jednak po przerwie rywalki skuteczniej wykorzystały swoje okazje.
Spotkanie w Krakowie było ligowym debiutem Emilii Zdunek w roli trenerki Śląska. Wrocławianki przystępowały do nowych rozgrywek po licznych zmianach kadrowych, a pierwszym sprawdzianem przebudowanego zespołu było starcie z drużyną, która w poprzednim sezonie jako beniaminek zdołała utrzymać się w Ekstralidze.
Ostrożny początek i walka w środku pola
Od pierwszych minut oba zespoły koncentrowały się przede wszystkim na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, a żadna ze stron nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi. Nieco częściej przy piłce utrzymywały się zawodniczki Śląska.
W 10. minucie z rzutu wolnego próbowała zaskoczyć bramkarkę Joanna Wróblewska, lecz golkiperka gospodyń zachowała czujność. Krakowianki szukały swoich szans poprzez długie podania kierowane do ofensywnych zawodniczek, ale dobrze ustawiona defensywa WKS-u skutecznie przerywała te próby.
Podopieczne Emilii Zdunek odpowiadały uderzeniami z dystansu. Próby wrocławianek nie sprawiały jednak większych problemów bramkarce rywalek, ponieważ najczęściej były niecelne. Po pierwszej połowie, w której dominowały ostrożność i walka o każdy metr boiska, utrzymywał się bezbramkowy remis.
𝐏𝐑𝐙𝐄𝐑𝐖𝐀 ⏸ Na razie w Krakowie goli nie ma, liczymy na trafienia po przerwie! pic.twitter.com/j3OCvy4bkA
— WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet (@wkspilkakobiet) 2 sierpnia 2026
Gospodynie wykorzystały swoje szanse
Po zmianie stron odważniej zaatakował Śląsk. Wrocławianki starały się przejąć inicjatywę i coraz częściej pojawiały się w pobliżu pola karnego przeciwniczek. W ich poczynaniach brakowało jednak dokładnego ostatniego podania, które pozwoliłoby stworzyć dogodną sytuację strzelecką.
Niewykorzystane ataki zemściły się w 59. minucie. Gospodynie przeprowadziły skuteczną kontrę lewą stroną boiska, zakończoną dośrodkowaniem w pole karne. Do piłki dopadła Julia Bińkowska, która precyzyjnym uderzeniem głową otworzyła wynik spotkania.
Zdobyta bramka dodała krakowiankom pewności siebie. W 79. minucie po przewinieniu w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystała była zawodniczka Śląska Karolina Gec i sytuacja wrocławianek stała się bardzo trudna.
WKS nie zrezygnował z walki o korzystny rezultat. W 88. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony interweniowała Bińkowska, która skierowała piłkę do własnej bramki. Kontaktowe trafienie dało Śląskowi nadzieję na uratowanie remisu, ale na przeprowadzenie kolejnego skutecznego ataku zabrakło już czasu.
𝐊𝐎𝐍𝐈𝐄𝐂 𝐌𝐄𝐂𝐙𝐔. Punkty zostają w Krakowie. Dzięki za walkę, dziewczyny! 🇮🇹 pic.twitter.com/1THPFkBJZc
— WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet (@wkspilkakobiet) 2 sierpnia 2026
Drużyna Emilii Zdunek rozpoczęła więc sezon od wyjazdowej porażki. Wrocławianki przez długie fragmenty prowadziły wyrównaną grę, lecz o wyniku zdecydowały większa skuteczność gospodyń oraz rzut karny wykorzystany w końcowej części spotkania.
KS UJ Kraków – Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)
Bramki: Julia Bińkowska 59’, Karolina Gec 79’ (K) – Julia Bińkowska 88’ (S)
KS UJ Kraków: Pydych – Smaza, Gec, Szafran, Mordel, Romuzga, Dyśkowska, Sabuda, Bińkowska, Malinowska, Dragunowicz
Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Piórkowska, Ziemba, Piksa, Polewska, Martyna Buś, Żurek, Dudziak, Wróblewska, Białoszewska, Garbowska
