Podsumowanie roku: Październik- grudzień, nowy rozdział w Śląsku
fot.: Miłosz Ślusarenko
Jest to już ostatnia część podsumowania roku. Drużyna była w ogromnym kryzysie, zwolniono trenera oraz dyrektora sportowego. Śląsk miał przed sobą kluczowe mecze, aby wyjść ze strefy spadkowej. Zapraszamy na ostatnie przypomnienie 2024 roku.
6 października
Po serii trzech porażek drużyna musiała zacząć punktować. Podopieczni Magiery zaskoczyli wszystkich wejściem w mecz i już w 2. minucie wyszli na prowadzenie, a kilka minut później podwyższyli je. Wtedy Cracovię do gry "podłączył" Rafał Leszczyński. Po jego błędzie i faulu rzut karny został zamieniony na bramkę. Po przerwie nastąpiła deklasacja - goście strzelili trzy gole i wygrali 4:2.
20 października
Po przerwie na kadrę trenerem WKS-u nadal był Jacek Magiera. Wrocławianie udali się do Katowic. W meczu nie działo się zbyt wiele. GKS trafił w poprzeczkę po strzale z rzutu wolnego, natomiast gospodarzy uratował słupek po nożycach Petra Schwarza.
23 października
Data do zapamiętania przez kibiców Wojskowych. Istne święto - to właśnie tego dnia Śląsk Wrocław wygrał pierwszy ligowy mecz w sezonie 2024/25. Dwie bramki zdobył Sebastian Musiolik, zawodnicy po kontaktowej bramce Stali Mielec stracili kontrolę nad spotkaniem, lecz udało im się dowieźć zwycięstwo.
26 października
Trójkolorowi podejmowali dużo lepiej dysponowany Raków Częstochowa. Goście bramkę zdobyli, lecz nie została uznana. Piłkarze gospodarzy natomiast nie oddali w tym spotkaniu celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Kacpra Trelowskiego. Mimo wszystko był to cenny punkt w starciu z dużo lepszym rywalem.
29 października
Pierwszy mecz w ramach Pucharu Polski. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska udała się do Radomia i znów zaskoczyła kibiców. Tym razem rozegrali bardzo dobre zawody i pewnie pokonali gospodarzy aż 3:0. Dwie bramki zdobył Aleksander Paluszek, jednego gola strzelił Sebastian Musiolik mocnym uderzeniem zza pola karnego. Był to kolejny promyk nadziei dla fanów WKS-u, że z kryzysu da się wyjść.
4 listopada
Wyjazd na derbowe starcie w Lubinie. Co zrobili zawodnicy Śląska to wielki dramat. Już kilkanaście sekund od rozpoczęcia meczu gospodarze byli na prowadzeniu. Na początku drugiej połowy podwyższył Wdowiak, a wisienką na torcie był gol Marcela Reguły, który zdobył wspaniałą bramkę, ustalając wynik spotkania na 3:0 dla Zagłębia. Po meczu Jacek Magiera skomentował mecz, mówiąc: -To chyba było jedno z najgorszych spotkań, jakie było prowadzone przeze mnie, odkąd jestem trenerem - powiedział trener WKS-u.
9 listopada
Ostatnie spotkanie wrocławian przed kolejną przerwą reprezentacyjną. Na Tarczyński Arena przyjechał Górnik Zabrze. Goście nie musieli dużo robić, aby wygrać ten mecz. Zielono-biało-czerwoni nie oddali przez całe starcie celnego strzału. Jak się okazało parę dni później, było to ostatnie spotkanie w roli szkoleniowca wrocławskiej drużyny Jacka Magiery.
12 listopada
Tego dnia oficjalnie ogłoszono, rozstanie się z trenerem Jackiem Magierą oraz dyrektorem sportowym Davidem Baldą. Czech spędził we Wrocławiu trzy okienka transferowe, natomiast Polak był szkoleniowcem wrocławian od kwietnia 2023 roku i trenował Wojskowych w 60 spotkaniach. W tym samym dniu ogłoszono nowych ludzi na tych stanowiskach. Do końca rundy drużynę prowadzić miał duet trenerski Michał Hetel & Marcin Dymkowski, a dyrektorem został Rafał Grodzicki.
22 listopada
Z nowymi trenerami i po przerwie na kadrę, Śląsk udał się do Białegostoku. Kibice oczekiwali walki, bo o punkty było wiadome, że będzie trudno. Lecz zawodnicy Trójkolorowych pokazali, że nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Zagrali bardzo dobre zawody i strzelili dwa gole, przy okazji tworząc sobie kolejne sytuacje, co było sporą zmianą w porównaniu do poprzednich spotkań.
30 listopada
W przeciwieństwie do spotkania z Jagiellonią, w domowym starciu przeciwko Puszczy wszyscy wymagali trzech punktów. Pierwsza połowa była optymistyczna - drużyna stworzyła sobie w niej 18 sytuacji bramkowych, oddała cztery celne strzały. W drugiej... nie było tak kolorowo. Były gracz WKS-u, Mateusz Cholewiak zdobył bramkę na 1:0 dla gości. Od tego momentu gospodarze nie wyglądali jak drużyna, która musi zrobić wszystko, aby wywalczyć wygraną, bo remis w takiej sytuacji to już było za mało.
Puszcza Niepołomice w @_Ekstraklasa_ na wyjeździe (poza Krakowem) od wygranego spotkania w Grodzisku Wielkopolskim z Wartą Poznań 10.11.2023
— Śląsknet (@Slasknet) December 1, 2024
6 remisów
9 porażek
15 spotkań bez zwycięstwa, aż przyszedł mecz ze Śląskiem Wrocław... pic.twitter.com/jZ3hv6wNXU
3 grudnia
Kolejna runda Pucharu Polski. Na Tarczyński Arena przyjechał Piast Gliwice. W 25. minucie goście wyszli na prowadzenie. W drugiej części meczu trafili na 2:0, lecz gol został sprawdzony przez VAR i nie został uznany. Kwadrans później Piast grał o jednego zawodnika mniej. Wrocławianie wykorzystali to pod koniec spotkania, kiedy Piotr Samiec-Talar zdobył bramkę wyrównującą. W dogrywce mieli kolejne 30 minut, aby pokonać rywala. W pierwszej w historii stadionu serii rzutów karnych pomylili się Tudor Baluta oraz Łukasz Gerstenstein. Po fatalnej grze w przewadze Wojskowi odpadli z rozgrywek.
7 grudnia
Starcie dwóch najgorszych drużyn w lidze. Zielono-biało-czerwoni udali się do Gdańska. Już w 2. minucie świetną szansę miał Żukowski, lecz jego strzał został zablokowany przez obrońcę. W jeszcze lepszej sytuacji znalazł się Sylvester Jasper. Skrzydłowy biegł sam na sam od połowy boiska, żeby tak dogodną akcję skończyć strzałem wprost w bramkarza. Pod koniec pierwszej połowy fatalnie zachowali się Bejger, a następnie Petkow i Lechia objęła prowadzenie. To wystarczyło, aby Lechia zgarnęła trzy punkty.
14 grudnia
Ostatnie spotkanie Śląska Wrocław w 2024 roku. Kolejne, w którym liczyło się tylko zwycięstwo. Radomiak wyręczył gospodarzy i po golu samobójczym jednego z zawodników wrocławianie wyszli na prowadzenie. Do przerwy WKS wygrywał. Od początku drugiej części spotkania goście ruszyli z wysokim pressingiem. To wystarczyło, aby Wojskowi się pogubili. W 47. minucie było 1:1, w 62. minucie 1:2. Pod koniec spotkania, Pokorny obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Piłkarze przegrali trzeci mecz z rzędu z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.
24 grudnia
Koniec sagi związanej z zatrudnieniem nowego szkoleniowca. Misji uratowania Ekstraklasy we Wrocławiu podjął się Słoweniec, Ante Simundza. Jego umowa obowiązuje do końca sezonu. Trener ma na swoim koncie wiele sukcesów i jest to ostatnia nadzieja wrocławskich kibiców, że przypomni zawodnikom, iż potrafią grać w piłkę.
