Tak będzie wyglądać wyjściowy skład Śląska na inaugurację sezonu?
fot.: Michał Stawarz
W pierwszym meczu nowego sezonu Ekstraklasy Śląsk Wrocław zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Jaki skład desygnuje trener Ante Simundza na inaugurację? Słoweniec opowiedział o tym na konferencji prasowej, a w artykule znajdziecie naszą propozycję wyjściowej jedenastki.
Po rocznej przerwie Wrocławianie wracają do gry o najwyższą stawkę. Śląsk jako beniaminek Ekstraklasy rozpocznie sezon 2026/27 od ciężkiego wyjazdu na teren wicemistrza Polski, Górnika Zabrze. Kadra Trójkolorowych na razie wydaje się domknięta, a co ważne, wszyscy zawodnicy są zdrowi i do dyspozycji trenera.
Przed każdym meczem, a szczególne przed inauguracją zastanawiamy się, jaki skład wybiegnie na najbliższe spotkanie? Na przedmeczowej konferencji prasowej zapytany o to został Ante Simundza.
- Nie ma wątpliwości, że każdy chce grać. Mamy rywalizację na wielu pozycjach, a dzięki temu możemy podnieść poziom zespołu zmianami w trakcie meczu. Ta drużyna z ostatnich spotkań kontrolnych jest na pewno blisko tego, aby zagrać z Górnikiem. Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji jednak, kto wybiegnie na murawę od pierwszych minut
- powiedział 54-letni szkoleniowiec.
W ostatnich dwóch meczach kontrolnych (z Odrą Opole i FC Zlin) mogliśmy oglądać identyczne jedenastki. Czy była to podpowiedź, którzy gracze będą mieć duże szanse, aby w sobotę wystąpić w starciu z Górnikiem? Bardzo możliwe, bo po okresie przygotowawczym wydaje się, że Wojskowi wystąpili wówczas w swoim pierwszym garniturze. Co więcej, skład ten był tożsamy z naszą obecną propozycją na spotkanie 1. kolejki Ekstraklasy. Kogo w takim razie widzielibyśmy od pierwszej minuty w Zabrzu?
Jakim składem na Górnik?
Zacznijmy od obsady bramki - tu stawiamy na Karola Niemczyckiego. 27-latek przyszedł do Wrocławia z konkretnym celem - rywalizacja o miano bramkarza nr 1 z Michałem Szromnikiem. Atutem byłego golkipera Cracovii jest na pewno gra nogami, która jest dość ważna u Ante Simundzy, który preferuje rozgrywanie piłki od własnej bramki. W sparingach Niemczycki popisał się kilkoma skutecznymi interwencjami, udowadniając, że można na nim polegać. Dodatkowo to właśnie on wystąpił w dwóch ostatnich meczach towarzyskich, co jest dla nas sygnałem, że to właśnie on może wystąpić przeciwko wicemistrzom Polski.
Co z obroną? Zacznijmy od wahadłowych. Po odejściu Krzysztofa Kurowskiego naturalne jest wystawienie od pierwszej minuty Marca Llinaresa. Hiszpan przedłużył kontrakt ze Śląskiem, a jego rywalem na lewej stronie boiska jest Adrian Żulewski, młody zawodnik rezerw, który przed obozem przygotowawczym nie miał doświadczenia w pierwszej drużynie. Bezpieczniej jest na pewno po drugiej stronie boiska, tu o miejsce w składzie rywalizują dwaj sprawdzeni piłkarze - wyróżniający się w zeszłym sezonie Michał Rosiak, oraz mający ciekawe CV, Alex Timossi Andersson, który wydaję się zawodnikiem, który może dać bezpieczeństwo z tyłu i liczby z przodu. Jednak ze względu na dobrą końcówkę poprzedniego sezonu w I lidze, chcielibyśmy docenić właśnie Rosiaka i to jego widzielibyśmy bardziej na prawym wahadle w pierwszym spotkaniu. Jeśli chodzi o środek defensywy, podczas letnich przygotowań uważnie śledziliśmy poczynania nowego nabytku Wojskowych, Irodotosa Christodoulou. Cypryjczyk naszym zdaniem wygrał rywalizację z Mariuszem Malcem, jego atutem jest na pewno gra głową. Obok 24-latka widzimy oczywiście Lamine Ba oraz Jehora Macenko.
Przejdźmy teraz do pomocy Trójkolorowych. Latem Rafał Grodzicki sprowadził do Wrocławia doświadczonego ligowca, Grzegorza Tomasiewicza. Były zawodnik Piasta dobrze sprawował się podczas meczów kontrolnych, ale na ten moment wyżej w hierarchii wydaje się być Jorge Yriarte. Co do Michała Mokrzyckiego oraz Piotra Samca-Talara, byli oni wyraźnymi liderami WKS-u w ostatnim sezonie i ciężko wyobrazić sobie skład bez tej dwójki.
Został jeszcze atak. Tu sprawa jest jednak prosta - Wrocławianie mają obecnie trzech napastników - Banaszak, Dembele i Marjanac. W preferowanym systemie 3-5-2 grać może dwóch z nich. O tym, kto powinien znaleźć się w składzie, powinny decydować liczby. Podczas letnich sparingów najwięcej bramek zdobył Banaszak (6), za nim Marjanac (5), a podium zamyka Dembele z jednym trafieniem.
- Kluczowym aspektem jest zmiana jego pozycji na boisku. Nie przychodził jako napastnik, ale wykorzystał szansę. Z treningu na trening, z meczu na mecz, jest lepszą wersją siebie na boisku i poza nim
- chwalił Lukę Marjanaca trener Simundza.
NASZĄ PROPOZYCJĘ SKŁADU ŚLĄSKA NA MECZ Z GÓRNIKIEM ZNAJDZIECIE NA PONIŻSZEJ GRAFICE
