Utytułowany już w tak młodym wieku. Kacper Trelowski (SYLWETKA)
fot.: Rafał Sawicki
Za sobą ma zdobyte niedawno mistrzostwo Polski, ale będąc głodnym gry trafił do Wrocławia, gdzie powalczy o podstawowy skład w Śląsku. Kacper Trelowski to obiecujący młody bramkarz, który kilka miesięcy temu został zauważony i wyróżniony poza granicami Polski.
Czy w wieku niespełna 20 lat możesz mieć na swoim koncie wszystkie możliwe puchary do zdobycia w Polsce? Tak jeśli trafiłeś do klubu, który od lat odnosi sukcesy i jest jedną z najlepszych drużyn w kraju. Zapraszamy na tekst o wychowanku Rakowa Częstochowa, który dzięki ciężkim treningom, w dość młodym wieku dołączył do pierwszego zespołu Medalików, a teraz będzie miał okazję udowodnić swoje umiejętności w Śląsku Wrocław.
POCZĄTKI W AJAKSIE, ALE TYM CZĘSTOCHOWSKIM
Kacper Trelowski rozpoczął swoją przygodę z piłką od gry w ataku jako 6-latek. Jednak po każdym strzale z dużą łatwością przewracał się i trenerzy postanowili przenieść go na bramkę i już jako 8-latek koncentrował się tylko na grze między słupkami. Jego pierwszy klubem był Ajaks Częstochowa, gdzie miał przyjemność poznać Mateusza Musiałowskiego, gracza młodzieżowych zespołów Liverpoolu. To właśnie on namówił Trelowskiego, by ten przyszedł do Rakowa. Tak też stało się w 2012 roku, kiedy trafił do akademii Medalików, gdzie przez kilka lat przygotowywał się do roli zawodnika pierwszego zespołu, do którego po raz pierwszy trafił już w wieku 14 lat jako najzdolniejszy bramkarz w juniorskich zespołach.
Zdjęcie klubowego kalendarza, rok 2012.
— UKS Ajaks Częstochowa (@UksAjaks) March 19, 2021
Bramkarz Kacper Trelowski (Polska U-19), obok Mateusz Musiałowski (Liverpool, zaliczył trening z pierwszą drużyna), obok trener Aleksandra Brdąkały Olivier Sukiennicki (Bradford).
Ale ekipa!! pic.twitter.com/ruYXnJNMqh
- Potrzebowaliśmy bramkarza do treningów. Zwróciłem się do trenera Karola Kuczery, koordynującego szkolenie bramkarzy w Akademii Rakowa, żeby wytypował najzdolniejszego chłopaka w klubie. Podesłał Kacpra
- powiedział na łamach Przeglądu Sportowego we wrześniu 2021 roku Maciej Sikorski, były trener bramkarzy Rakowa, który teraz pracuje we Wrocławiu.
Trelowski po raz pierwszy spotkał się z piłkarzami z pierwszej drużyny na trzydniowym zgrupowaniu w Lelowie w styczniu 2018 roku. Młodziutki golkiper zrobił takie wrażenie na sztabie szkoleniowym, że kilka miesięcy później został na stałe włączony do ekipy trenera Marka Papszuna. Dwa lata później był nawet blisko debiutu w ekstraklasie. W dwóch ostatnich meczach sezonu 2019/20 usiadł na ławce rezerwowych. Miał wtedy 16 lat i 11 miesięcy, a gdyby zagrał chociażby minutę, byłby najmłodszym bramkarzem debiutującym w ekstraklasie obok Bogusława Wyparło i Bartłomieja Drągowskiego. Taka myśl pojawiła się w sztabie Rakowa, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.
DRUGOLIGOWY EPIZOD
Zanim Trelowski zagrał swój pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej, w sezonie 2020/21 udał się na półroczne wypożyczenie do drugoligowego Sokoła Ostróda, dla którego rozegrał jedenaście spotkań. Trójkolorowi z młodzieżowcem w bramce wygrali tylko dwukrotnie, w tym z rezerwami Śląska Wrocław 4:1 (gola kontaktowego dla wrocławian strzelił Sebastian Bergier, który odszedł w zimowym okienku transferowym do GKS-u Katowice). 17-letniemu wówczas Trelowskiemu zdarzały się pojedyncze błędy, ale drużyna z województwa warmińsko-mazurskiego spokojnie utrzymała się w lidze i zajęła na koniec jedenaste miejsce z dorobkiem 46 oczek i przewagą dziesięciu punktów nad pierwszym miejscem spadkowym.
- To był taki okres, gdy samotnie nauczyłem się życia. Trudny moment, bo na Mazury było bodajże 500 kilometrów z domu, ale cieszę się, że dał mi tak dużo w aspekcie funkcjonowania poza Częstochową i wyjścia ze strefy komfortu. Jeżeli chodzi o grę, rozegrałem jedenaście spotkań w nie za dobrym rezultacie, ale ważne było finalne utrzymanie
- mówił obecny bramkarz Ślaska w rozmowie z portalem igol.pl w grudniu 2021 roku.

Po powrocie do Częstochowy, klub spod Jasnej Góry miał w planach jeszcze jedno wypożyczenie golkipera, tym razem do I ligi. Jednak dosyć długo zwlekano z tym tematem i Trelowski pozostał w Rakowie na kolejny sezon, jeden z najbardziej wyjątkowych w jego karierze.
MATURA SZKOLNA I BOISKOWA
8 sierpnia 2021 roku na długo zapadnie w pamięci Kacpra Trelowskiego. Wychowanek Rakowa zadebiutował oficjalnym meczu pierwszej drużyny. Co prawda golkiperowi nie udało się zachować czystego konta przeciwko Wiśle Kraków w ramach 3. kolejki ekstraklasy, ale czerwono-niebiescy wygrali przy Reymonta 2:1. W sezonie 2021/22 pod nieobecność podstawowego bramkarza Medalików Vladana Kovacevicia, zagrał łącznie w siedmiu spotkaniach ekstraklasy, w tym zremisowanym 1:1 ze Śląskiem Wrocław. W międzyczasie Trelowski regularnie bronił w Pucharze Polski, w tym finale z Lechem Poznań (3:1). Maj 2022 roku na pewno był też wyjątkowy dla młodzieżowca pod względem emocjonalnym. 19-latek kilka dni po swoim pierwszym finale, w którym zagrał, pisał egzamin dojrzałości.
Poza ligowymi zmaganiami, na Trelowskiego wciąż czekała jeszcze boiskowa matura na europejskim szlaku. Ta nastała rok temu, gdy kontuzji nabawił się Kovacević. Wtedy do bramki Rakowa na trzy spotkania eliminacji do Ligi Konferencji wszedł jego wychowanek. Golkiper zaliczył debiut w europejskich pucharach na kilka dni przed swoimi 19. urodzinami. Łącznie w poprzedniej edycji Ligi Konferencji zagrał trzy razy i zachował dwa czyste konta (oba ze Spartakiem Trnava). Trelowski rozegrał również sześć meczów w mistrzowskim sezonie, a Raków z nim w składzie przegrał tylko raz (0:1 z Górnikiem Zabrze).
- Raków będzie oczekiwał bramkarza bardziej doświadczonego, jeszcze mocniej zaprawionego w poważnych bojach. Żeby mimo dobrej postawy i doskonałych interwencji, każda piłka została zbierana, by czas reakcji na przedpolu był szybszy i nie pozwolić się przestawiać w swoim "królestwie", a samemu dyktować warunki. Wydaje mi się zatem, że do najwyższej formy Kacpra w Śląsku przyjdzie nam poczekać tych sześć, siedem kolejek. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że po pełnym sezonie gry będziemy o nim mówić w kontekście topu piłkarzy na tej pozycji w ekstraklasie
- powiedział w rozmowie z nami Kamil Bednarski z portalu igol.pl
Większość kibiców uważała, że grunt po Kovaceviciu jest naszykowany wprost dla Trelowskiego. Sama cierpliwość Kacpra robiła się już mniejsza. Jednak jak już wspomniałem, te niepewne incydenty miały w zeszłym sezonie miejsce i dla mistrza Polski, niezależnie na którym froncie i w którym momencie, byłoby dużym ryzykiem powierzyć stałe miejsce w bramce zawodnikowi, który większość poprzedniej kampanii przesiedział na ławce i na początku mogłoby być to widoczne.
- kontynuuje nasz rozmówca, pytany, czy jest zaskoczony wypożyczeniem Trelowskiego w sytuacji, gdzie Raków będzie rywalizować na trzech frontach.
DUŻO SUKCESÓW W TAK MŁODYM WIEKU
Pomimo młodego wieku, domowa gablota Kacpra Trelowskiego jest wypełniona aż ośmioma medalami zdobytymi z ekipą Marka Papuszna. Z racji tego, że golkiper jest wciąż młodzieżowcem, był podstawowym golkiperem Rakowa w dwóch ostatnich edycjach Pucharu Polski. Imponująca jest liczb czystych kont Trelowskiego, która wyniosła aż osiem w jedenastu meczach. Na dodatek golkiper Medalików nie musiał ani razu wyjmować piłki z siatki w krajowym pucharze w zeszłym sezonie (nie licząc oczywiście konkursu jedenastek w finale z Legią). Tym samym wychowankowi Rakowa już nikt nie zarzuci braku doświadczenia w grze z czołowymi drużynami w Polsce.
- To bardzo miłe. Genialne przeżycie. Zwłaszcza dla tak młodego chłopaka jak ja. Mimo iż rok temu nie było mi to dane, to powiedziałem sobie, że wrócę i będę chciał zdobyć ten puchar razem z drużyną. Niezwykle się cieszę
- powiedział Trelowski po finale z Lechem Poznań w 2022 roku, gdzie rozegrał 90 minut.
Sukcesy Kacpra Trelowskiego z Rakowem Częstochowa:
- triumf w Pucharze Polski w 2021 i 2022 roku
- mistrzostwo Polski 2023
- finał Pucharu Polski w 2023 roku
- wicemistrzostwo Polski w 2021 i 2022 roku
- triumf w Superpucharze Polski w 2021 i 2022 roku
19-latek doceniany jest również za granicą. W tym roku znalazł się w gronie dwudziestu najlepiej zapowiadających się bramkarzy (zajął 11. miejsce) według rankingu tworzonego przez Football Observatory, który jest jednym z zespołów badawczych Międzynarodowego Centrum Studiów Sportowych (CIES).
MISTRZ, MISTRZ, RAKÓW MISTRZ! pic.twitter.com/RqhduhEQCF
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) May 27, 2023
WYPOŻYCZENIE DO ŚLĄSKA. ZOSTANIE JEDYNKĄ?
Kacper Trelowski w zeszłym tygodniu został oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem WKS-u. Ze Śląskiem podpisał umowę do końca czerwca 2024 roku, a po wypełnieniu kontraktu wróci do Rakowa Częstochowa. We Wrocławiu spotkał się z trenerem bramkarzy, który w latach 2016-2021 pracował między innymi z Trelowskim w zespole Medalików.
- Chcę podnosić swoje umiejętności, pomóc i drużynie, i sobie samemu. Jestem młodym bramkarzem, ale mam już doświadczenie w grze w Ekstraklasie, pod presją, o dużą stawkę. Sporo rozmawiałem z Jackiem Magierą, a jeszcze więcej z trenerem bramkarzy, bo znam się dobrze z Maciejem Sikorskim i cieszę się, że znów będziemy razem pracować. Mam świadomość, że w Śląsku jest mocna rywalizacja o miejsce w bramce, ale uważam, że to dobrze, bo to pomaga podnosić swój poziom
- powiedział Kacper Trelowski po podpisaniu rocznej umowy.
Początkowo wydawało się, że młodzieżowiec o bluzę bramkarską z nr 1 będzie walczył z dwoma innymi zawodnikami: Michałem Szromnikiem i Rafałem Leszczyńskim. Jednak ewentualna przegrana rywalizacji przez któregoś ze starszych golkiperów, oznaczałaby, że “Szromo” lub “Leszczu” zostałby trzecim bramkarzem w Śląsku, a na pewno ambicje obu graczy sięgają wyżej. Dlatego też najbliżej odejścia jest obecny kapitan WKS-u (Szromnik), który na dniach rozstanie się z wrocławskim klubem. Wracając już do Trelowskiego, miał okazję zagrać po 45 minut w dwóch sparingach Wojskowych. W spotkaniu z Miedzią Legnica udało się mu zachować czyste konto, przeciwko KKS-owi Kalisz zabrakło kilkunastu sekund, bowiem goście strzelili gola na 1:1 tuż po upływie regulaminowego czasu gry pierwszej połowy.
Na chwilę obecną naprawdę trudno jest wskazać, który z piłkarzy rozpocznie mecz 1. kolejki ekstraklasy z Koroną Kielce w wyjściowym składzie. Pomimo tego, że niespełna 20-latek jest w klubie dopiero od ośmiu dni, jego szanse na występ od pierwszej minuty są niemal identyczne, co Rafała Leszczyńskiego. Jedno jest pewne. Przyjście Trelowskiego zmieni hierarchię golkiperów Wojskowych, a więcej na ten temat pisaliśmy w poniedziałkowym materiale.
Czy kolejnym punktem w karierze Trelowskiego będzie jego obecność w pierwszej jedenastce Rakowa w sezonie 2024/25?
- Zaryzykuję stwierdzenie, że tak. Fakt, że nie pozwolono Śląskowi zawrzeć opcji wykupu świadczy o tym, że jest dla Rakowa niemniejszą nadzieją niż był. To nadal lider dużej grupy młodych golkiperów w klubie, która w końcu doczeka się swojego czasu
- przewiduje nasz rozmówca, Kamil Bednarski.
