„Kim są i czego chcą?”

Takie pytanie nasuwa się po przeczytaniu ostatnich doniesień w sprawie nowego sponsora Śląska Wrocław. Na razie więcej jest niewiadomych niż pewników w całej sprawie. Niemcy, rozmawiając z nami, obiecywali zainwestowanie w przebudowę stadionu i wyposażenie go w odpowiednie urządzenia, ale także zasilenie kapitałowe SSA. Oferta jest więc dla nas atrakcyjna. Jednak jeszcze raz chcę podkreślić, że nie chcemy rozbudzać nadziei. Wiele razy już pojawiały się informacje hurraoptymistyczne, a później nic z nich nie wynikało. Poczekajmy. Teraz piłka jest po stronie niemieckiej. Przedstawiciele grupy kapitałowej wzięli komplet dokumentów i wyjechali do Niemiec. Przeanalizują je i myślę, że do świąt Bożego Narodzenia wszystko się wyjaśni - ma nadzieję Włodzimierz Mękarski. We Wrocławiu doskonale pamiętamy już wielkich sponsorów, którzy mieli zainwestować w Śląsk. Miedzy innymi wielką piłkę przy Oporowskiej miał stworzyć, teraz już nigdzie niechciany Janusz Wójcik. Popularny "Wójt" niejednokrotnie używał dosyć popularnego zdania: "Śląsk jest w przededniu podpisania umowy z bardzo bogatym sponsorem". Co z tego wynikło wiemy doskonale – zrobiło się jeszcze gorzej niż było. Jak będzie tym razem?

źródło: Gazeta Wyborcza

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.