Barylski: Jest dobrze

Poznaliśmy wyniki badań jakie piłkarze Śląska przechodzili w pierwszy i drugi dzień po powrocie do treningów. O tym jakie mają znaczenie mają takie testy oraz rezultatach jakie osiągnęli gracze Śląska rozmawialiśmy z asystentem Ryszarda Tarasiewicza - Pawłem Barylskim.


 

Czy zna Pan już wyniki badań jakie piłkarze przeszli na początku okresu przygotowawczego?

Paweł Barylski: Tak znamy już wyniki badań. Mamy już przygotowane indywidualne programy. Ja zawsze powtarzam jedną rzecz chociaż niektórzy się śmieją, bo zawsze ją powtarzam, a mianowicie - jest dobrze. Poszczególni zawodnicy odnotowują progres w stosunku do swoich indywidualnych możliwości. Porównując wyniki badań ze stycznia i lutego 2009 i obecnych widać progres w określonych cechach, które kształtowaliśmy.

Czy wyniki jakiegoś piłkarza Pana zaskoczyły?

- Ja nigdy nie porównuje poszczególnych zawodników do siebie czyli nie porównuje: Celebana do Pawelca czy Pawelca do Gancarczyka tylko Celebana do Celebana, Pawelca do Pawelca itd. Mogę powiedzieć, że wszyscy zawodnicy, którzy byli podani temu treningowi zareagowali we właściwy sposób. Poszczególni gracze mają progresy na określonych wynikach.

Można powiedzieć, ze zawodnicy dbali o siebie w czasie urlopów.

- Zdecydowanie tak. Czytałem wszystkie sporttestery. I mogę powiedzieć, że zawodnik, który miał najsłabszy wynik wykonał 75% pracy jaką powinien. Jednak było wielu piłkarzy z wynikami 100%.

Czy testowani gracze również byli badani?

- Było testowanych dwóch graczy: Amerykanin i Słowak. Widać różnice w przygotowaniu. Natomiast Alessandro i Spahić nie byli poddawani testom. Czy Spahić będzie testowany? Wszystko zależy od Ryszarda Tarasiewicza.

Czy na treningu podpatrywał Pan Alessandro i Spahicia pod tym kątem?

- Porównując tych piłkarzy do tych, których mamy to moim zdanie nasi wyglądają lepiej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.