Będą protestować!

Podobne do nas wnioski z meczu w Chorzowie wyciągnęli wrocławscy działacze. Włodzimierz Mękarski zapowiada odwołanie się do PZPN. Bardzo wątpliwie jest czy skarga do Centrali Piłkarskiej cokolwiek dobrego przyniesie, znamy przecież wielkie afery z poprzedniego sezonu i ich skutki, a właściwie ich brak. To, co wydarzyło w Chorzowie, to skandal i dramat całej polskiej piłki. Wiemy, że II połowa meczu Ruchu z Amicą rozpoczęła się z pięciominutowym opóźnieniem w stosunku do naszego spotkania z Radomskiem. Później do całego pojedynku sędzia doliczył trzy minuty, ale grano znacznie dłużej, aż Ruch wyrówna. Obydwa gole dla chorzowian, które dały im awans, padły z rzutów karnych - to dramat.

Śląsk będzie się odwoływać do PZPN. Złożymy protest, dotyczący przebiegu meczu w Chorzowie. Cała historia z awansem Ruchu i naszym wyeliminowaniem ma dwa aspekty. Śląsk przegrał w Radomsku sprawiedliwie. Nasi zawodnicy nie podjęli walki w tym pojedynku i do jego przebiegu nie możemy mieć zastrzeżeń. Ale jest i druga strona - to skandaliczne sędziowanie pojedynku w Chorzowie. Jesteśmy rozgoryczeni tym skandalem. Jeżeli prezes PZPN Michał Listkiewicz chce udowodnić, że zmiany i reformy w naszej piłce mają sens, że nasz futbol nie jest skorumpowany, to powinien natychmiast zareagować. Teraz widać, że krętactwo rozpoczyna się już w połowie sezonu, a nie - jak wcześniej - pod koniec rozgrywek. – mówi Włodzimierz Mękarski
Co z tej całej sprawy wyniknie?

źródło: Gazeta Wyborcza/własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.