Beniaminek znów na tarczy

Używając trochę wyświechtanego określenia dziennikarskiego, o pierwszej połowie meczu Śląska ze Stalą Stalowa Wola, musimy jak najszybciej zapomnieć. Z boiska wiało nudą. Z konieczności jednak odnotujmy najważniejsze wydarzenia...
W 6. minucie minimalnie niecelny, ale mocny strzał z 25 metrów oddał Adam Samiec. Cztery minuty później Stal wyprowadziła groźną kontrę. Na szczęście nikt nie zamknął mocnego dośrodkowania Ożoga. W 12 minucie artystyczny pad w polu karnym wykonał będący dziś wyraźnie bez formy Gortowski. Obyło się bez rzutu karnego ale na szczęście[cała relacja]


źródło: własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.