Bez Oporów ;-) Wydanie Noworoczne - Jasełka

Zapraszamy do zabawy w Jasełka ze Śląskiem. U nas każdy może zostać reżyserem... Komu przypadłaby rola Śmierci, komu św. Józefa a kim byliby Trzej Królowie. Kilka propozycji z naszej strony znajdziecie poniżej. Zapraszamy do zabawy...


 

Wydarzenia jakie rozegrały się dwa tysiące lat temu wszyscy znają. Tradycja opowiadania o tej historii jest w Polsce bardzo popularna. Jasełka i niby wszystko jasne, ale... nasza trudna misja polega na doborze OBSADY. Poniżej przedstawiamy nasze propozycje. Komentarze? Mile widziane! Kontrpropozycje? Jeszcze milej!





Dzieciątko – bez jego istnienia nie byłoby tego całego zamieszania. Dla wielu, wielu osób jest najważniejszą postacią zarówno w historii jak i „teraźniejszości”. Nie było konkurencji! W żłóbku, pod znakiem Herbu umieszczamy Nasz Klub – Śląsk Wrocław.



Św. Józef – ludzie na mieście powiadali, że to jego dziecko, ale my wiemy, że tak naprawdę Józef był tylko opiekunem. I dobrze by było, aby kandydat do tej roli miał tego absolutną świadomość... bo jak prawdziwy Tata się dowie, że coś jest nie tak z jego Skarbem – to będzie krucho z Józkiem. Typ? Poseł Grześ – bezdyskusyjnie!



Maryja - baardzo ważna postać w całym przedstawieniu. No ale niech ktoś znajdzie właściwą kandydatkę do tej roli. Owszem można my na siłę panią GieSową wcisnąć, ale byłoby to ewidentne nadużycie. Tak więc miejsce czeka... A może by tak jakiegoś długowłosego pastuszka przekabacić do tej roli?



Pastuszkowie – byli pierwsi na miejscu zdarzenia... Część z nich chciała być tak blisko, że wyrwali bramę szopy. Część drogę oświetlała racami. Część miast mruczeć kołysanki wydzierała się w niebogłosy. Część nie dotarła na miejsce bo... bo zbyt intensywnie rozgrzewała się oczekując... Tyle historia, a kandydat? Nie znajdujemy ;-)




Gwiazda Betlejemska – unosi się nad horyzontem, świeci jaśniej niż wszystkie inne gwiazdy na firmamencie niebieskim, wyznacza jedynie słuszną i poprawną drogę – nie mogło być inaczej - tylko GW zasługuje na to miano! Zwłaszcza, że przez niemal cały sezon szukali Króla z Oporowskiej...




Aniołowie„...a ty zawsze przy mnie stój...”. Stali i wciąż stoją. Jako, że zastępy anielskie, przez wzgląd na swoje zorganizowanie, często nazywane są hufcami – kandydaci muszą wiedzieć co to ład, porządek i dyscyplina. Kandydaci? Hmm a jeśli by tak białe pałki wymienić na trąby (anielskie oczywiście) to najlepszymi kandydatami do roli aniołów byliby... sami wiecie kto ;-)





Szopka„mizerna, cicha stajenka licha...” najważniejsze miejsce w całym przedstawieniu... Co wybrać? Żadnych wątpliwości! Estadio Oporowska jest niezagrożonym kandydatem do tego miana. Trochę słomy, wyjętej z butów kilku pseudo-działaczy, położonej na blaszanym dachu i... i będzie GIT!



Trzej Królowie:


Melchior (prawdopodobnie ten od złota): chyba najbardziej oczekiwany gość. Obiektywnie bowiem, jego prezent najcenniejszy. Niestety zagubił się nam gdzieś chłopina. Błąka się po okolicznych zaściankach i zastanawia jak trafić do Wrocławia. Ale my poczekamy... choćby następne 4 tysiące lat.



Kacper (prawdopodobnie ten od mirry): może i mirra jest cenna, nam jednak ewidentnie kojarzy się z mirażem (ewentualnie szmirą). No a jeśli o miraże (i to drugie) chodzi to Rafał D. zwany prezydentem jest niezastąpiony. Idealny kandydat... z planem stadionu pod pachą.



Baltazar (prawdopodobnie ten od kadzidła): nie ma jak wyszukane prezenty... Dym się unosi, gardło ściśnięte ze wzruszenia, łzy w oczach – zaraz, zaraz mamy kandydata – Komendant opolskiej policji (bez zbędnych tłumaczeń dlaczego).




Herod – Idealny kandydat winien charakteryzować się bezwzględnością a jego życiowe motto zawierać się ma w jakimś mocnym zawołaniu, np. „śmierć młodym Gorolom”. A my nawet długo szukać nie musieliśmy... Śląska Delegatura Piłkarskiej Centrali – właściwi ludzie na właściwym miejscu!



Śmierć – Sprytna, niebezpieczna, doskonała taktycznie... Konkurencja na to stanowisko była największa. Wiadomo – każdy chce grać silny i zdecydowany charakter. Po burzliwych dyskusjach w białym stroju wystąpi Marian P. Niestety nie mamy nowego, zakrzowskiego adresu pana Mariana... Pomożecie?



Betlejemski tłum – zwany też „tymi, którzy Go nie przyjęli”. W historii na pewno nie zapisał się złotymi zgłoskami. Nie wpuścić pod dach będących w potrzebie? Nieładnie! Ale koniec końców i tak wszystko ułożyło się poprawnie, więc... może nie warto im tego wytykać? Z naszych informacji nabór do roli prowadzony jest w okolicach lokalu ABC? Ale dlaczego? Nie mamy zielonego pojęcia!




Wół, osioł, baran i inne tego typu stworzenia – kilku kandydatów by się znalazło, ale... może lepiej się nie narażać. No dobra! Niech będzie. Te role rozdzielimy między członków redakcji SLASKnet.com, a co? Od czegoś trzeba zacząć!


źródło: własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.