Brak waleczności

Do Zamościa drużyna Śląska Wrocław jechała jako lider II ligi. Ale mecz z Hetmanem nie ułożył się po myśli podopiecznych Mariana Putyry. Pierwsza bramka stracona już w 18 min. ustawiła spotkanie. Drugą połowę graliśmy w ulewnym deszczu i moi piłkarze długo nie mogli się przystosować do panujących warunków. Mimo tego stworzyliśmy sobie kilka, nawet bardzo dogodnych sytuacji bramkowych. Niestety, zawiodła skuteczność nawet tak doświadczonych graczy jak Marek Kowalczyk i Ireneusz Gortowski - powiedział trener Marian Putyra. Mimo kilku zmarnowanych sytuacji, Gortowski był jednym z lepszych piłkarzy Śląska w tym meczu. Najlepszy był natomiast bramkarz Tomasz Gruszka, który mimo wpuszczenia dwóch bramek, uchronił zespół przed jeszcze wyższą porażką. Oprócz braku skuteczności o porażce zadecydowały jeszcze inne elementy. Jednym z nich był... brak waleczności. Oczywiście nie mogę odmówić moim piłkarzom ambicji, ale zabrakło trochę zdecydowania i konsekwencji w grze. Ale to kolejne doświadczenie dla tej młodej drużyny i najważniejsze, aby jak najszybciej wyciągnąć wnioski z tej porażki - zakończył trener Putyra.


źródło: Gazeta Wrocławska

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.