Był, czy nie było faulu?

W 94 minucie meczu w Chorzowie (ostatnie sekundy tego spotkania), Sławomir Paluch pada w polu karnym ... Sędzia bez większego wahania pokazuje na jedenasty metr boiska. Rzut karny pewnie wykonuje i zamienia na bramkę, która dała
Ruchowi awans Mariusz Śrutwa. Bez tej bramki, meczu zakończyłby się w Chorzowie wygraną Amici Wronki, a do grupy mistrzowskiej awansowałby Śląsk! Czy był faul w tamtej sytuacji, czy faktycznie Dariusz Dudka nieprzepisowo interweniował? Prezesowi PZPN i kibicom w Chorzowie wydaje się że takNa boisku ma się tylko chwilę na podjęcie decyzji, a ja jestem obrońcą i zawsze staram się nie dopuścić przeciwnika do strzału. To fakt, że w telewizji wszystko wyglądało tak, jakbym faulował Sławomira Palucha, ale moim zdaniem nie było faulu. Starałem się w naszym polu karnym zablokować rywala, a on wbiegł na mnie i upadł. Teraz uważam, że mogłem w ogóle nie interweniować i puścić piłkarza Ruchu, bo nie było zagrożenia dla naszej bramki. - mówi Dudka. Kto ma rację?

źródło: Gazeta Wyborcza/własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.