Był, czy nie było faulu?
Sędzia bez większego wahania pokazuje na jedenasty metr boiska. Rzut karny pewnie wykonuje i zamienia na bramkę, która dała Ruchowi awans Mariusz Śrutwa. Bez tej bramki, meczu zakończyłby się w Chorzowie wygraną Amici Wronki, a do grupy mistrzowskiej awansowałby Śląsk! Czy był faul w tamtej sytuacji, czy faktycznie Dariusz Dudka nieprzepisowo interweniował? Prezesowi PZPN i kibicom w Chorzowie wydaje się że takNa boisku ma się tylko chwilę na podjęcie decyzji, a ja jestem obrońcą i zawsze staram się nie dopuścić przeciwnika do strzału. To fakt, że w telewizji wszystko wyglądało tak, jakbym faulował Sławomira Palucha, ale moim zdaniem nie było faulu. Starałem się w naszym polu karnym zablokować rywala, a on wbiegł na mnie i upadł. Teraz uważam, że mogłem w ogóle nie interweniować i puścić piłkarza Ruchu, bo nie było zagrożenia dla naszej bramki. - mówi Dudka. Kto ma rację?
źródło: Gazeta Wyborcza/własne