Derby po raz drugi !!! Górnik Polkowice - Śląsk Wrocław

Przed nami wielkie sportowe wydarzenie. Dolnośląskie derby. To, że zawsze rządzą się one swoimi prawami, wiadomo nie od dziś. Po zmianie gospodarza, nie przy ul.Oporowskiej we Wrocławiu, a w Polkowicach na stadionie Górnika, w niedzielny wieczór (godz. 18.00) dojdzie do tego pasjonującego widowiska. Lider drugoligowej stawki, Śląsk Wrocław, stoczy walkę w obronie swej pozycji z zawodnikami K.S. Górnik Polkowice. Dla obu zespołów będzie to przedostatni bój o ligowe punkty w tym roku. Czy graczom z „miedzianego Eldorado” uda się zatrzymać rozpędzoną lokomotywę wrocławskiego beniaminka? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższą niedzielę. Zawody poprowadzi radomski arbiter Piotr Aleksandrowicz.


 

Jedenastka z Polkowic to ekipa trudna do rozgryzienia. Jak pokazują wyniki, polkowiczanie lepiej wychodzą na pojedynkach z zespołami z „górnej półki” niż z ligowymi średniakami. Choć sami zaliczają się do tej drugiej grupy, udało im się skutecznie rozpracować głównych faworytów tegorocznych rozgrywek. Remis z Jagiellonią, wygrane z Widzewem, Zagłębiem Sosnowiec, czy spektakularny pogrom Szczakowianki, to dowody potwierdzające moją tezę. Ograć Górnika nie jest łatwo.



Górnicy z dorobkiem 17 punktów zajmują 14 lokatę drugoligowej tabeli. Ich bilans spotkań to: 5 zw. – 2 rem. – 8 por. przy bilansie bramkowym 20-24. Zdecydowanie lepiej prezentuje się dorobek ugrany na rodzimym gruncie: dwie porażki, jeden remis kontra cztery zwycięstwa. Przed tygodniem komplet punktów, niespodziewanie wywiozła z Polkowic gdańska Lechia (1:3). Niespodziewanie, gdyż mecz ten poprzedzony był dwoma wspomnianymi już zwycięstwami nad Zagłębiem i Widzewem. Zdawało się, że Górnicy wyszli na prostą po trwającej kilka tygodni zapaści. Jedna jaskółka, jednak nie czyni wiosny, tym bardziej nie należy wyciągać z tej porażki zbyt pochopnych wniosków. Ambicji i woli walki nie brakuje obu zespołom, oba na boisku potrafią zostawić serca i hektolitry potu. A że jest to pojedynek derbowy, wstrzymam się od wskazywania faworyta.



Polkowice to małe miasteczko, leżące w samym sercu „miedzianego Eldorado”. Bliskie sąsiedztwo Lubina sprawia wrażenie mini-aglomeracji. Jednak sceneria, w której przyszło tworzyć podwaliny pod dzisiejszego Górnika były zupełnie inne. Początek roku 1947, zawiązuje się jednosekcyjny klub – Włókniarz. O tym, że dwie dekady później miasto na stałe wpisze się w geologiczną mapę Polski nie wiedział nikt. Fakt ten nie był bez znaczenia dla dalszego rozwoju klubu. Od roku 1967, już pod nazwą Górnik, polkowiczanie zaczynają mozolnie piąć się po szczeblach struktury rozgrywek piłkarskich. Rok 1975 przynosi pierwszy w historii awans do Ligi Dolnośląskiej (ówczesna III liga), pobyt w niej nie trwał jednak długo i drużyna na 12 lat powraca w szeregi okręgowe. Sezon 1988/89 to kolejny awans do grona trzecioligowców, od tego momentu w klubie zaczyna się myśleć o wielkiej piłce. Drużyna puka do bram ekstraklasy w sezonie 2000/01, jednak wrota otwierają się dopiero dwa lata później (przegrane baraże ze Stomilem Olsztyn). Rozgrywki w sezonie 2002/03 to niepodważalna dominacja Górnika i awans do ekstraklasy ze sporym zapasem punktowym, jednak po roku polkowiczanie znów meldują się na drugoligowym froncie.



Historia ligowych pojedynków Śląska z Górnikiem nie jest obszerna i zawiera się w zaledwie jednym sezonie. Mowa tu o rozgrywkach 2002/03, w których to wrocławianie pożegnali się z drugą ligą. W obu rozegranych meczach górą był Górnik (0:1 i 1:2).



W niedzielę na boisku, w barwach Górnika, po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, pojawi się Tomasz Moskal. W zespole Śląska po „pauzie kartkowej” wraca Dariusz Sztylka. Po udanym debiucie z przed tygodnia w składzie nie zabraknie z pewnością Rafała Naskręta, zważywszy na krótką ławę Śląska jest to duże wzmocnienie. Żaden z kontuzjowanych zawodników WKS-u nie powrócił do pełni sił.



Jak już wspominałem, celowo wstrzymuje się od ferowania wyroków w sprawie ewentualnego przebiegu tego meczu. Mam tylko nadzieje, że śladami przetartymi przez zawodników Lechii i Śląskowi uda się wyprawa po złote runo. Z uwagi na małą odległość Polkowic od Wrocławia, wszystkich namawiam na niedzielną wycieczkę, aby dopingować nasz Śląsk. Można połączyć ją z wizytą w położonym nieopodal Aquaparku. Polecam.

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.