Do siedmiu razy sztuka?


Sobotnie popołudnie będzie dla wrocławskich piłkarzy czasem kolejnej wyjazdowej potyczki, tym razem zielono-biało-czerwonych podejmie jedenastka białostockiej Jagiellonii. Będzie to najdalszy, najbardziej wyczerpujący i do tego najtrudniejszy mecz wyjazdowy rundy jesiennej. Wyjazdy to jak dotąd, oprócz skuteczności, największa bolączka piłkarzy Śląska, którzy przegrali ostatnio w Bytomiu szóstą z rzędu potyczkę na obcym terenie. Dodając do tego fakt, że podobnie jak Jagiellonii we Wrocławiu, tak Śląskowi w Białymstoku wygrać nie udało się jeszcze nigdy, zaczynamy obawiać się o powodzenie w tym spotkaniu. Jednakże każda passa ma swój koniec - nawet ta najgorsza, wiec jutro są szanse za przełamanie aż dwóch. Początek spotkania, które poprowadzi pierwszoligowy arbiter Zdzisław Bakaluk z Olsztyna zaplanowano na godz. 15.00
O tym, że będzie to mecz niezwykle ważny dla obu jedenastek wspominać raczej nie trzeba. Gospodarze, chcąc utrzymać kontakt z prowadzącymi - Zawiszą i Ruchem muszą sięgnąć po komplet punktów. Zwycięstwo to jedyny cel również dla jedenastki z Wrocławia - Śląsk musi wykrzesać z siebie cały potencjał aby w dalszym ciągu utrzymać się nad strefą barażową.
Przed startem sezonu białostoczanie, którzy w barażach przegrali walkę o awans mieli być ekipą, która będzie „rządzić i dzielić” na zapleczu ekstraklasy. Do walki o ekstraklasę włączył się jednak niespodziewanie chorzowski Ruch. Tak więc w tej chwili z dorobkiem 27. punktów "żółto-czerwoni" zajmują miejsce premiowane grą w barażach. Podobnie jak Śląsk, tak i Jagiellonia nie pozwoliła w tym sezonie wydrzeć sobie kompletu punktów na własnym stadionie.
Obecny sezon jest 22. sezonem Jagiellonii w rozgrywkach szczebla centralnego. 4 lata spędzone w ekstraklasie i 17 na jej zapleczu to bagaż doświadczeń jakim mogą się pochwalić białostoczanie. Największym jak dotąd ich sukcesem jest zajęcie 8. miejsca w ekstraklasie. Najlepszy okres w historii klubu przypada na końcówkę lat 80-tych. Ogółem w 10 rozegranych dotychczas meczach bilans jest dość wyrównany ( 4 – 3 – 3 ), bramki 16 – 13.
Jutrzejsze spotkanie dla piłkarzy Śląska będzie drugim z rzędu na wyjeździe, miejmy nadzieje, że tym razem jakże długiej drodze powrotnej towarzyszyć będą szampańskie nastroje.
źródło: własne