Filipczak i Maciorowski wracają?
nowe warunki. W takiej sytuacji zawodnicy dostali zgodę na szukanie sobie nowego pracodawcy. Nowych klubów nie znaleźli Filipczak i Maciorowski. Pyskaty ostatnio trenował z ŁKS Łódź. Działacze Śląska chcieli za transfer bramkarza chociaż małej sumy odstępnego. Na taki układ nie zgadzał się ŁKS, który jak wiadomo boryka się ze sporymi problemami finansowymi. W efekcie Pyskaty złożył wniosek do PZPN i domaga się rozwiązania umowy ze Śląskiem. Centrala Piłkarska do czasu aż podejmie decyzję w jego sprawie pozwoliła piłkarzowi występować w barwach ŁKS(najprawdopodobniej Pyskatego zobaczymy w meczu ze Świtem Nowy Dwór). A co z Maciorowskim i Filipczakiem? Oni mają mniej szczęścia w szukaniu nowego pracodawcy. Możliwe, że zawodnicy będą chcieli wrócić na Oporowską. źródło: własne