Finał we Wrocławiu?
Po środowym wysokim zwycięstwie nad Arką Gdynia piłkarze Śląska są jedną nogą w finale Pucharu Ekstraklasy. Wielu kibiców WKS-u zadaje sobie pytanie gdzie zostanie rozegrane spotkanie, które wyłoni zwycięzcę tych rozgrywek. Dziś na Oporowską wpłynęło pismo z Ekstraklasy SA z zapytaniem o możliwość organizacji decydującego meczu na stadionie we Wrocławiu. Klub odpowiedział pozytywnie i stał się jednym z czwórki kandydatów do zorganizowania batalii, która wskaże zdobywcę pucharu. Z naszych informacji wynika, że poza Wrocławiem pod uwagę są brane wszystkie miasta, z których wywodzą się półfinaliści więc: Gdynia, Wodzisław Śląski i Bełchatów. Każde z wymienionych miast ma takie same szanse na organizację finału. Stolicy Dolnego Śląska na pewno pomoże fakt, iż to właśnie przy Oporowskiej na meczach Pucharu Ekstraklasy zasiada najwięcej widzów spośród wszystkich kontr kandydatów do zorganizowania finału.Naszym zdaniem
Spotkanie finałowe powinno się odbyć we Wrocławiu z kilku powodów. Na stadionie Śląska panuje coraz lepsza atmosfera na trybunach.
Czasy, w których Śląsk był notorycznie karany za złe zachowanie kibiców odeszły do lamusa. Tego nie można powiedzieć o obiekcie w Bełchatowie. W maju 2008 na obiekcie GKS-u w meczu finałowym Pucharu Polski doszło do zamieszek pomiędzy kibicami Wisły Kraków i Legii Warszawa. Z kolei obiekt w Gdyni jest obecnie remontowany. To z tego powodu w niedzielę na stadionie Arki zabrakło fanów Wisły Kraków, a w przyszłą sobotę spotkania swojej drużyny nie zobaczą kibice Śląska. Wydaje się, że najpoważniejszym kontrkandydatem jest obiekt w Wodzisławiu Śląskim, jednakże porównując średnie widzów z meczów Śląska i Odry nie jest ciężko wywnioskować, że spotkanie finałowe powinno zostać rozegrane przy Oporowskiej. Tym bardziej, że obiekt przy ul. Oporowskiej spełnia standardy europejskie i zapewnia duże lepsze warunki organizacyjne, niż stadion w Wodzisławiu Śląskim.