FUTSAL: Ekstraklasa dla Śląska!

FUTSAL: Ekstraklasa dla Śląska!

fot.:

Po wygranej z Wiarą Lecha Poznań w ubiegłą niedzielę drużyna JAXAN WKS Śląsk Futsal Wrocław wygrała 5:3 w rewanżowym meczu barażowym o awans do FOGO Futsal Ekstraklasy (w dwumeczu 9:6). Tym samym wrocławianie w pięknym stylu uczcili jubileusz pięciolecia istnienia klubu. Śląsk budował sukces systematycznie i na przestrzeni ostatnich dwóch lat po raz drugi może się cieszyć z awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.



 

Bieżący sezon w wykonaniu zawodników Śląska był niesamowity. Wrocławianie awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski, w którym musieli uznać wyższość aktualnego mistrza Polski Rekordu Bielsko-Biała. Najważniejszym celem był jednak awans do ekstraklasy. Faworytem rozgrywek był Ruch Chorzów, ale Śląsk przez cały sezon dotrzymywał kroku Niebieskim. Na trzy kolejki przed końcem fazy grupowej istniała realna szansa na bezpośredni awans. Porażka w derbach Wrocławia spowodowała jednak, że o awans trzeba było walczyć w barażach.

W pierwszym meczu Śląsk pokonał Wiarę Lecha Poznań 4:3. Rewanż był zatem sprawą otwartą.

PRZEWAGA DO PRZERWY, EMOCJE W KOŃCÓWCE

Od początku meczu Śląsk zagrał bardzo dobrze i uzyskał sporą przewagę. W 6. minucie Moen odebrał piłkę obrońcy gospodarzy, podał do Voronina a ten wyprowadził wrocławian na prowadzenie. Lech próbował się odgryźć, dwie minuty później Ceballos trafił w poprzeczkę. Piłka trafiła do Rojka, który po szybkiej akcji przez całe boisko podał do Moena i najlepszy strzelec Śląska nie zmarnował okazji. Do końca I połowy przeważał Śląsk - w 17. minucie po uderzeniu Witka Cardenas z bliska wepchnął piłkę do siatki. 

Po przerwie Lech przejął inicjatywę i częściej atakował. W 22. minucie Cepeda zdobył kontaktową bramkę. Bardzo dobrze kolejne ataki rywali zatrzymywał zakontraktowany na baraże bramkarz Kevin Kollar. Okazje na kolejne gole dla wrocławian mieli Moen, Witek czy Rivera (trafił w słupek).

Na ostanie sześć minut rywal wycofał bramkarza i atakował całą piątką. Przyniosło to efekt w postaci kilku bramek i wielu zmiennych emocji. W 35. minucie Kollar przejął piłkę na własnym polu karnym i skierował ją do pustej bramki przeciwnika. Był to czwarty gol zdobyty przez bramkarza Śląska w tym sezonie (w rundzie zasadniczej trzykrotnie uczynił to Martin Herlin). Chwilę później Sander, grający jako lotny bramkarz, dał nadzieje Lechowi, zdobywając bramkę na 4:2.

Odpowiedź Śląska była błyskawiczna. Po podaniu Kollara Witek uderzeniem z połowy boiska skierował piłkę do pustej bramki. Golkiper WKS-u miał jeszcze kolejną okazję na gola, ale po jego strzale spod własnej bramki piłka trafiła w poprzeczkę. W ostatniej minucie meczu gola dla Lecha strzelił ponownie Sander. To było jednak wszystko, na co było stać Wiarę Lecha. Śląsk wygrał 5:3 i mógł cieszyć się z upragnionego awansu. 

Wiara Lecha Poznań - JAXAN WKS Śląsk Futsal Wrocław 3:5 (0:3)

Sander 2, Cepeda – Voronin, Moen, Cardenas, Kollar, Witek

Skład Śląska: Kollar – Voronin, Witek, Rivera, Cardenas, Matejko, Grochowski, Rojek, Moen oraz Guttierez, Turkowyd, Jajko, Krawiec, Bukowski. 

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.