Głos z odkrytej: Śląsk - Górnik Zabrze
Pomimo kilku ostatnich meczów bez wygranej, w spotkaniu z Górnikiem stadion przy ulicy Oporowskiej po raz kolejny wypełnił się fanami Śląska praktycznie do ostatniego miejsca. Kibice po raz kolejny dali wyraz swojego poparcia, dla drogi jaką podążą nasz klub, aby być jednym z najlepszych w kraju. Nie mogą tego zmienić żadne serie słabszych spotkań, czy powolne odpadanie z walki o europejskie puchary. Na trybunie odkrytej po raz kolejny panowała wspaniała atmosfera, która miała pomóc naszym piłkarzom wygrać ważny mecz i co najważniejsze, przełamać się w lidze.Wszystko rozpoczęło się od mocnego uderzenia, czyli efektownej oprawy, na którą trochę czekaliśmy, ale cieszymy się, że grupie Ultras udało się, mimo wielu problemów przygotować tą wspaniałą prezentację. Pokazaliśmy, że siłą kibiców Śląska są w dużej części nasze fan-kluby. To również dzięki nim na naszym stadionie panuje coraz lepsza atmosfera i coraz więcej ludzi przybywa na Oporowską by pomóc w dopingu. Ten zaś stał dobrym poziomie. Z ważniejszych rzeczy na pewno można wyróżnić próby dłuższego ciągnięcia niektórych pieśni. Swoje wydłużone wersje miały „Kaman Wrocław” czy ”Więc wstań”. Ta druga przyśpiewka, którą standardowo rozpoczynamy drugą połowę, skończyła się chyba w okolicach 57 minuty. Z drugiej strony szkoda, że nie udało się porządnie wykonać „Nasze serca biją za Śląsk”. Trochę to smutne, że kibice nie potrafili w większości przygotować się do meczu, kiedy od tygodnia nawoływano, by przyswajać sobie te cztery linijki prostego tekstu. Miejmy nadzieję, że już od meczu z Arką zrobimy z tym duży krok naprzód, bo jest to fantastyczna pieśń.
Nasze serca biją za Śląsk
Słyszy cała Polska
Że jesteśmy z drużyną swą
Żyjemy dla Śląska
Trochę jeszcze kuleje przede wszystkim synchronizacja. Wielokrotnie różne części trybuny śpiewały w innym rytmie, przez co ciężko było stwierdzić co tak naprawdę śpiewamy. Trochę pomagał bęben, ale miałem wrażenie, że jednak bardziej dostosowywał się do ludzi, niż ludzie do niego, ale na pewno wszystko się po pewnym czasie dotrze.
Piłkarze natomiast po raz kolejny musieli odrabiać straty i na pewno wsparcie jakie dostali z trybun ostatecznie pomogło im doprowadzić do remisu, za co po meczu podziękowali.
Kibice Górnika przybyli do Wrocławia w bardzo dobrej liczbie (pełny sektor) i również świetnie dopingowali. W drugiej połowie nie obyło się jednak bez wzajemnych życzliwości. Po bramce dla Śląska fani z Zabrza jednak zamilkli, doskonale zdając sobie sprawę, że może to dla nich oznaczać pożegnanie z Ekstraklasą.