Górnik lepszy od Śląska

W drugim meczu towarzyskim w tym roku Śląsk przegrał z Górnikiem Zabrze 0:1. Spotkanie rozegrano na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Tychach. Od pierwszych minut trener Adam Nawałka posłał w bój juniorów zabrzańskiego klubu, którzy przed rywalizacją ze Śląskiem zmierzyli się z zespołem ME Polonii Bytom. Młodzi gracze klubu z Roosvelta zagrali jedynie 10 minut, jednak wystarczyło im to na strzelenie bramki. W 9 minucie błąd popełnił nowy nabytek Śląska Piotr Ćwielong, który niedokładnie podał do Krzysztofa Ulatowskiego. Futbolówkę przejął jeden z pomocników zabrzan i bez namysłu wypuścił w bój Dawida Gajewskiego. Pomocnik, który w przerwie zimowej dołączył do drużyny Adama Nawałki, przerzucił piłkę nad interweniującym Kelemenem.
W dalszej części pierwszej połowy oglądaliśmy przeciętne widowisko. Po zawodnikach Śląska było widać trudy obozu kondycyjnego w Zieleńcu. Dolnoślązacy starali się doprowadzić do wyrównania, ale razili nieskutecznością. Niecelnie strzelali Vuk Sotirović (najlepszy piłkarz WKS-u), Sebastian Mila i Piotr Ćwielong. Zabrzanie nie pozostawali dłużni. Już dwie minuty po bramce przed kapitalną szansą stanął Wodecki, ale Kelemen pewnie interweniował.
Druga odsłona była bardzo mizernym widowiskiem. W przerwie Ryszard Tarasiewicz zmienił dziesięciu zawodników, na murawie pozostawiając tylko Akahoshiego. Piłkarze WKS-u mieli olbrzymie problemy ze skonstruowaniem składnych akcji, a najsłabszym zawodnikiem był właśnie Japończyk, który od półtorej tygodnia przebywa na testach w Śląsku. Nie wniósł do drużyny nic nowego, był wręcz jej osłabieniem. Pomocnik z Kraju Kwitnącej Wiśni był wolny, nie oddał ani jednego strzału na bramkę Górnika. Jak się okazało, przyczyną jego słabszej dyspozycji mogła być kontuzja, którą doznał w sparingu z MKS-em Kluczbork. Dyspozycja Akahoshiego nie wpłynęła na decyzję Ryszarda Tarasiewicza, który postanowił, że Japończyk poleci z zespołem na zgrupowanie na Cypr. Warto zaznaczyć, że bardzo dobrze spisali się obaj bramkarze zielono-biało-czerwonych, czyli Kaczmarek i Kelemen.