Gruszka wraca!

Jak już wcześniej informowaliśmy od 27 grudnia do treningów z wrocławskim Śląskiem powraca jego wychowanek, bramkarz Tomasz Gruszka. W lipcu tego roku zrezygnował z gry w Śląsku i na własną rękę próbował szukiwać klubu. Nic z tego jednak nie wyszło, a na domiar złego doznał groźnej kontuzji. Przed nowym sezonem wraca jednak do WKS-u. Czy uda mu się wywalczyć miejsce w składzie? Gazeta Wrocławska z Tomaszem Gruszką przeprowadziła krótką rozmowę:

Wszelkie informacje mówią, że 27 grudnia wracasz do treningów ze Śląskiem. Czy to prawda?

Tak. Wprawdzie wciąż przechodzę rehabilitację po kontuzji, ale od stycznia będę chciał trenować na pełnych obrotach.

W lipcu zrezygnowałeś z gry w Śląsku i wyruszyłeś by szukać sobie nowego klubu. Udało się?

Niestety nie. Byłem na testach w IV-ligowym niemieckim Bad Kreuze, ale później przydarzyła się nieszczęsna kontuzja i nie mogłem podjąć tam gry.

Co się stało?

Złamałem sobie piątą kość śródstopia i przez niecały miesiąc miałem założony na nogę gips. Przez sześć tygodni musiałem chodzić o kulach. Obecnie wszystko się zrosło, ale wciąż odczuwam w nodze ból i konsultuję się z lekarzami.


 

Jak wygląda twoja sytuacja w Śląsku od strony formalnej?

Na razie nie mam ze Śląskiem podpisanego kontraktu, ale to wrocławski klub dysponuje moją kartą zawodniczą.

W Śląsku od początku przygotowań do nowej rundy będzie wielu bramkarzy. Jak postrzegasz czekającą cię rywalizację?

Ja na razie nie myślę o żadnej rywalizacji. Przede wszystkim chcę być w pełni zdrowy i móc normalnie trenować. To jest dla mnie w tej chwili najważniejsze. O rywalizacji będę myślał później. Ja się będę bardzo cieszył, jeśli działacze Śląska zechcą bym został w drużynie. Jeśli będzie inaczej będę się musiał z tym pogodzić.

źródło: Gazeta Wrocławska

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.