Gruszka wraca!
Wszelkie informacje mówią, że 27 grudnia wracasz do treningów ze Śląskiem. Czy to prawda?
Tak. Wprawdzie wciąż przechodzę rehabilitację po kontuzji, ale od stycznia będę chciał trenować na pełnych obrotach.
W lipcu zrezygnowałeś z gry w Śląsku i wyruszyłeś by szukać sobie nowego klubu. Udało się?
Niestety nie. Byłem na testach w IV-ligowym niemieckim Bad Kreuze, ale później przydarzyła się nieszczęsna kontuzja i nie mogłem podjąć tam gry.
Co się stało?
Złamałem sobie piątą kość śródstopia i przez niecały miesiąc miałem założony na nogę gips. Przez sześć tygodni musiałem chodzić o kulach. Obecnie wszystko się zrosło, ale wciąż odczuwam w nodze ból i konsultuję się z lekarzami.
Jak wygląda twoja sytuacja w Śląsku od strony formalnej?
Na razie nie mam ze Śląskiem podpisanego kontraktu, ale to wrocławski klub dysponuje moją kartą zawodniczą.
W Śląsku od początku przygotowań do nowej rundy będzie wielu bramkarzy. Jak postrzegasz czekającą cię rywalizację?
Ja na razie nie myślę o żadnej rywalizacji. Przede wszystkim chcę być w pełni zdrowy i móc normalnie trenować. To jest dla mnie w tej chwili najważniejsze. O rywalizacji będę myślał później. Ja się będę bardzo cieszył, jeśli działacze Śląska zechcą bym został w drużynie. Jeśli będzie inaczej będę się musiał z tym pogodzić.
źródło: Gazeta Wrocławska