Jak Wyborcza szkodzi Śląskowi i kibicom
We wtorkowej Gazecie Wyborczej ukazął się tekst \"Jak Śląsk sprzedaje bilety na mecz z Lechią Gdańsk\". W artykule Michała Karbowiaka można znaleźć szereg zarzutów wobec kibiców Śląska zjednoczonych w stowarzyszeniu Wielki Śląsk odnośnie dystrybucji sprzedaży wejściówek na spotkanie w Gdańsku. Redaktor zarzuca fanom odpowiedzialnym za rozprowadzanie biletów podniesienie ich ceny z 1, 07 zł na 30 zł. I w sumie Pan dziennikarz ma rację , ale jestem pewien, iż nigdy nie był w Gdańsku na meczu Śląska z Lechią jako kibic. Z własnego doświadczenia wiem kto wybiera się na takie widowiska.21 kwietnia 2007 roku rano wraz z resztą fanów zielono-biało-czerwonych dotarliśmy do Gdańska na spotkanie 2 ligi pomiędzy drużynami Lechii i Śląska. Po małym poczęstunku wraz ze znajomymi oraz kilkoma innymi kibicami postanowiliśmy wybrać się nad morze. Gdy weszliśmy do tramwaju byliśmy świadkami dość niecodziennej sytuacji, otóż w środku znajdował się pewien osobnik w szaliku Śląska, który terroryzował parę staruszków. Szybko zwróciliśmy mu uwagę na jego zachowanie, chociaż nic do niego nie docierało, nawet to, że psuje opinie innym fanom WKS-u. Jakie było nasze zdziwienie kiedy okazało się, że nikt z nas nigdy nie widział wcześniej tego człowieka na meczach Śląska. To tylko jeden z wielu podobnych przypadków zachowań jakie można spotkać przy okazji meczów przyjaźni. Nawet Pan nie wie jak wiele osób jedzie na taki mecz tylko po to, aby się upić i pobawić za darmo, z reguły ci ludzie nawet nie wiedzą kto gra w Śląsku, ani nie znają jego miejsca w tabeli czy dorobku punktowego. Jednak ci sami \"kibice\" nie pojadą na mecz jeżeli się okaże, że koszty \"darmowej imprezki\" wzrosną. Oczywiście nie można zapominać na co zostaną przeznaczone środki, które Wielki Śląsk uzyska z droższej sprzedaży wejściówek. Tak jak Pan zauważył fani Śląska chcą zakupić po upominku dla kibiców Lechii, pozostała część pieniędzy będzie wydana na gościnę dla kibiców Wisły Kraków, którzy na początku października przyjadą na Oporowską. Nie są to małe koszty, nie dawno Lechia na ugoszczenie kibiców Wisły wydała około 50 000 zł.
Od momentu gdy klub rozpoczął współpracę ze stowarzyszeniem kibiców Wielki Śląsk atmosfera na stadionie diametralnie się zmieniła. Śląsk i Odra Wodzisław Śląski w sezonie 2008/09 były jedynymi klubami niekaranymi za zachowanie swoich kibiców. Na Oporowskiej pojawiły się piękne oprawy meczowe, coraz więcej osób włącza się w doping, ostatnio dużo lepiej wygląda sytuacja licznych Fan Clubów WKS-u. Kibice zielono-biało-czerwonych mieszkający poza Wrocławiem dowiedzieli się, że będą mieli tańsze bilety na mecze przy Oporowskiej. Zastanawiam się co powoduje, że w Pana tytule nie pojawiają się dużo ciekawsze informacje na temat kibiców Śląska? Choćby akcja pomocy dla Kacperka?
Od dłuższego czasu czytam co Gazeta pisze na temat kibiców w Polsce i niestety z przykrością muszę stwierdzić, że poza jednym tekstem (notabene napisanym przez kibiców z Wielkiego Śląska) nie jesteście w stanie napisać zbyt wielu pozytywnych artykułów o fanach polskich drużyn. W momencie gdy cała kibicowska Polska stawia sobie nie jako za wzór stowarzyszenie kibiców Wiara Lecha w państwa tytule prasowym pojawił się tekst, który miał je zdyskredytować http://www.sport.pl/pilka/1,70993,6054500,W_Lechu_bilety_tylko_dla__prawdziwych_kibicow___Reszta.html.