Jednak do Wronek?
Przedstawiła Śląskowi ofertę w tej sprawie, ale wrocławski klub na razie na nią nie odpowiedział. Paweł Janas, dyrektor sportowy Amiki Wronki, potwierdza, że trener Mirosław Jabłoński wciąż jest zainteresowany sprowadzeniem Marcina Wasilewskiego. Już wstępnie z działaczami Śląska rozmawialiśmy. Później jednak powiedziano nam, że Wasilewskiego chcą sprzedać do Włoch czy też do Niemiec, i sprawa ucichła - powiedział nam Paweł Janas. Nasza oferta jest jednak wciąż aktualna. Teraz ruch należy jednak do Śląska. Włodzimierz Mękarski, członek zarządu Śląska, potwierdza, że oferta Amiki została rozpatrzona. Powiedzieliśmy panu Janasowi wyraźnie, że Wasilewski jest do wzięcia. Trzeba tylko zapłacić za niego odpowiednie pieniądze -twierdzi. Marcin Wasilewski, reprezentant młodzieżówki, na pewno wyróżniał się w zespole Śląska jesienią, a także wiosną, gdy zespół z trudem obronił się przed spadkiem. Został sprowadzony latem 2000 roku z Hutnika Kraków za 100 dolarów. Ustalenie kwoty, za którą miałby przejść do Amiki, może okazać się jednak bardzo trudne. Na pewno będziemy chcieli za Marcina o wiele większe pieniądze niż 100 dolarów, które Śląsk na niego wydał - zapowiada Mękarski. Chcielibyśmy, żeby w innych klubach nie pomyśleli, że jak u nas jest tak trudna sytuacja, to można przyjeżdżać i kupować zawodników za jakieś grosze. Będziemy się trzymać zasady, żeby naszych najlepszych graczy sprzedawać za jak najlepsze pieniądze. Paweł Janas, jak twierdzi, zastanawia się, czy Amicę będzie stać na Wasilewskiego. To ciekawy chłopak z perspektywami. Ale musimy porozmawiać o cenie. Na pewno nie zapłacimy za niego jakichś astronomicznych pieniędzy. Poza tym trzeba go zbadać, bo przecież cały czas ma kłopoty z kolanem - zaznacza Janas. Obie strony deklarują, że sprawa ewentualnej sprzedaży Wasilewskiego do Amiki powinna się rozstrzygnąć do końca roku. Chcielibyśmy, żeby Wasilewski był już z drużyną na pierwszym treningu przygotowawczym do nowego sezonu - mówi Janas. Mękarski zapewnia, że Śląsk wróci do rozmów jeszcze w tym tygodniu.
źródło: Gazeta Wyborcza