Jezierski zadebiutował w Czechach. ''Musi przyzwyczaić się do specyfiki ligi''

Jezierski zadebiutował w Czechach. ''Musi przyzwyczaić się do specyfiki ligi''

fot.: Jan Kurgan/sigmafotbal.cz

W sobotę wychowanek Śląska, Jakub Jezierski zaliczył debiut w Sigmie Ołomuniec, pojawiając się w drugiej połowie meczu czeskiej ekstraklasy. Jak będzie wyglądać początkowa rola 21-latka w nowym środowisku i co można powiedzieć po pierwszym oficjalnym meczu? O swoich nastrojach i przewidywaniach opowiedział nam Michal Muzikant, dziennikarz redakcji Olomucky Denik.



 

W zimowym okienku transferowym jednym z zawodników, którzy opuścili szeregi Śląska Wrocław, był Jakub Jezierski. Pomocnik już latem wzbudzał zainteresowanie na rynku transferowym (na przykład z Holandii), ale postanowił zostać w drużynie, która spadła do I ligi. Jesienią 21-latek wystąpił w 20 spotkaniach, raz wpisując się na listę strzelców. Będąc wciąż młodym i perspektywicznym zawodnikiem, znalazł się na radarze Sigmy Ołomuniec. Po styczniowych negocjacjach osiągnięto porozumienia i za kwotę 300 tysięcy euro przeniósł się ze Śląska do czeskiego zespołu.

- Oczywiście, opuszczenie Śląska nie było to łatwe, ale taka jest piłka nożna i to normalne, że każdy zawodnik chce się rozwijać w swojej karierze. Aby to zrobić, trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu. Dotyczy to zarówno piłkarza, jak i wszystkich ludzi. Wierzę, że to będzie dla mnie dobry krok

- mówił wychowanek WKS-u po podpisaniu kontraktu z Sigmą.

Foto: sigmafotbal.cz
Foto: sigmafotbal.cz

Młodzi potrzebują więcej czasu

Jeszcze przed oficjalną prezentacją Jezierski otrzymał zgodę z Wrocławia na wyjazd z nową drużyną na obóz przygotowawczy w Hiszpanii, gdzie Sigma rozegrała trzy sparingi i w każdym z nich pomocnik pojawił się na boisku. Co ciekawe, spotkanie z Legią Warszawa rozpoczął jako kapitan, co jest akurat częstym zwyczajem u Czechów, że nowi zawodnicy grają w meczach towarzyskich z opaską na ramieniu - ma to być wyraz motywacji i odpowiedzialności dla graczy, którzy dopiero dołączyli do klubu. W zimowych sparingach 21-latek rozegrał łącznie 90 minut:

  • 45 minut z Legią Warszawa

  • 25 minut z Philadelphia Union

  • 20 minut z Jenobuk Hyundai Motors

Między innymi ze względu na swój wiek i wciąż nie tak duże doświadczenie (w porównaniu z innymi graczami) Jakub Jezierski od początku był traktowany bardziej jako uzupełnienie kadry niż od razu gracz do podstawowej jedenastki, co przyznał sam trener na konferencji prasowej przed pierwszym meczem rundy wiosennej z Hradec Kralove:

- Fabijan Krivak, Jakub Jezierski, Dario Grgić mają potencjał i od nas wszystkich zależy, czy pomożemy im się zaadaptować i ugruntować w podstawowym składzie. To również będzie zależało od nich samych.

Podobnego zdania jest Michal Muzikant, dziennikarz redakcji "Olomucky Denik", który powiedział nam o dużej konkurencji w środku pola, ale również czego od zawodnika może wymagać szkoleniowiec Sigmy, Tomas Janotka.

- Trener Janotka powiedział, że Jezierski został zatrudniony głównie z myślą o przyszłości, ponieważ widzi w nim potencjał. Z pewnością nie będzie on w podstawowym składzie w pierwszych meczach, chyba że ktoś zostanie kontuzjowany lub zawieszony. Na jego pozycji są Michal Beran i Péter Barath, którzy będą z pewnością pierwszymi wyborami. Ponadto są też inni gracze, którzy również mogą grać na pozycji Jezierskiego. Myślę, że w niektórych fazach meczów dostanie kilka minut. Przede wszystkim musi dostosować się do wymagającego stylu trenera Janotki, który kładzie nacisk na szybkie odzyskanie piłki, wygrywanie drugich piłek i presję z dużą intensywnością.

- twierdzi Muzikant.

Pierwsze koty za płoty, czyli debiut w lidze

Zgodnie z przewidywaniami Jezierski w swoim pierwszym ligowym meczu z Hradec Kralove (1:0) usiadł na ławce rezerwowych, ale pojawił się na boisku w drugiej połowie, zmieniając w 73. minucie strzelca gola i kapitana Jana Klimenta, którego polscy kibice powinni kojarzyć z występów w Wiśle Kraków. Co ciekawe pomocnik według heatmapy grał na prawej stronie boiska, a nie w środku. Jak mu poszło? Zapytaliśmy o to Michala Muzikanta, który oglądał to spotkanie.

- Jezierski zaliczył trochę strat, podejmował też czasami niepewne decyzje. Nasza liga jest specyficzna i musi przyzwyczaić się do jej fizyczności i intensywności w pojedynkach

- tłumaczy nasz rozmówca.

Opinia czeskiego dziennikarza jest daleka od pochwał, ale podkreślmy, że był to dopiero pierwszy mecz Jezierskiego, który spędził na boisku lekko ponad kwadrans. W mediach społecznościowych można za to znaleźć słowa wsparcia od kibiców dla nowych graczy Sigmy. 21-latek jak każdy nowy i młody zawodnik potrzebuje czas na adaptację, na głębsze oceny przyjdzie pora za kilka tygodni. Jak na razie były gracz Śląska będzie zaczynał spotkania na ławce, ale nie znaczy to, że taka sytuacja pozostanie do końca sezonu. Jak powiedział trener Janotka, wszystko zależy od formy jego piłkarzy. My na pewno będziemy monitorować sytuację pomocnika w Czechach.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.