Komentarz Zbigniewa Wójcika




Wielka radość dzisiaj, ale myślicie chyba też o swojej dalszej przyszłości?


- Graliśmy dla siebie, dla rodzin, kibiców, którzy jeżdżą za nami po całej Polsce. Nie patrzymy na fuzję, czy jest, czy będzie, to już inna sprawa. Kończy mi się kontrakt i już podobną sytuację przerabiałem, gdy nie przedłużono mi umowy, po tym jak do Lecha weszła Amica. Lech miał długi i Amica uratowała byt Lechowi, a we Wrocławiu jest coś zupełnie innego. Pan Drzymała wchodzi jakby ze swoimi dodatkowymi pieniędzmi, a we Wrocławiu pieniądze już są i Śląsk nie ma w ogóle długów. Co zrobić, takie jest życie. Wiadomo jak to jest, starsi zawodnicy muszą się z tym liczyć, że nie będą z nimi przedłużane kontrakty. Na razie zdrowie dopisuje, więc chciałbym jeszcze pograć. Wróciłem do domu po 6 latach i chciałbym pobyć trochę tutaj, ale co będzie zobaczymy, nie ma co gdybać. Jak ja bym był prezesem, to myślę, że w chwili obecnej bym utrzymał klub w ekstraklasie. Są duże pieniądze z transmisji telewizyjnych, będą spore wpływy z biletów. Utrzymanie zespołu w ekstraklasie nie wymaga wielu nakładów finansowych. Tak naprawdę więcej kosztuje gra w drugiej lidze. Wracając do meczu, to trochę było nerwowości i emocji, ale z biegiem czasu było bardzo dobrze.



Wywiad z Przemysławem Łudzińskim

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.