ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław

Oto przed nami jeden z meczów, na które czeka się cały sezon. Tym razem nietypowo, bo już w piątek o godz. 19.00, przy al.Unii w Łodzi, zawodnicy Śląska zmierzą się z jedną z największych firm, grających obecnie na drugim froncie, Łódzkim KS. Zespół ŁKSu, obok m.in. Widzewa, chorzowskiego Ruchu czy choćby Śląska, jest od wielu, wielu lat stałym elementem rozgrywek na szczeblu centralnym. Dlatego też, będzie to mecz toczony nie tylko o ligowe punkty, takie konfrontacje mają również ogromne znaczenie prestiżowe. Oba teamy wyjdą na boisko z ogromną determinacją, nie dopuszczając możliwości ewentualnej porażki. Zapowiada się zatem duża dawka piłkarskich emocji.


 

Zespół z al.Unii, po rozegraniu dwunastu serii spotkań, z dorobkiem 17 punktów, okupuje 9 pozycję w tabeli (pzpn.pl). Łodzianie prawie po równo zasmakowali każdego z możliwych rozstrzygnięć, kompletując 4 zwycięstwa, 5 remisów i 3 porażki. Choć warto tu dodać, że na własnym stadionie, ŁKS nie uległ w tym sezonie ani razu. Pozostaje mieć nadzieje, że po piątkowej konfrontacji, bilans Łodzian wyrówna się, a i do bagażu doświadczeń będą mogli dorzucić porażkę przed własną publicznością. Faktem, który trzeba wykorzystać bezlitośnie, jest bardzo mała skuteczność zawodników ŁKSu na własnej murawie, trener Wiesław Wojno tłumaczy to fatalnym stanem nawierzchni. W ostatniej kolejce Łodzianie, dosyć pechowo ulegli gdańskiej Lechii, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry, z rzutu karnego. Chęć rehabilitacji będzie zapewne ogromna. W tego typu meczach nie ma faworytów, każda z drużyn będzie chciała ugrać jak najwięcej, gdyż ewentualna strata punktowa może potasować szyki w ligowej tabeli.



Czas na krótką lekcję historii. Jak już wspominałem Łódzki KS jest stałym elementem rozgrywek centralnych. Powstanie drużyny piłkarskiej datuje się na 1908 rok. Od tego czasu łódzki zespół spędził aż 70 sezonów na szczeblu ogólnopolskim, w tym aż 61 w samej ekstraklasie. Tak bogata historia okraszona jest dwoma tytułami mistrza kraju, tytułem wicemistrzowskim oraz zdobyciem Pucharu Polski. Ostatnim wielkim sukcesem piłkarzy ŁKS jest mistrzostwo kraju w sezonie 1997/98. Potem bywało różnie, kryzys finansowy nie ominął klubu i już dwa lata po wspomnianym triumfie, zespół żegna się z ekstraklasą. W sezonie 2001/2002 drużyna ostatkiem sił ratuje się przed spadkiem do III ligi. Od tamtego czasu ŁKS jest drugoligowym średniakiem, plasując się głównie w środku ligowej tabeli.



Oba zespoły rozegrały między sobą aż 58 spotkań w lidze pierwszej i drugiej. Bilans spotkań jest bardzo wyrównany (Śląsk 20 – 15 – 23 ŁKS), także ten bramkowy ( 63 – 68 ). Biorąc pod uwagę tylko występy na drugim froncie, korzystniej wypada ŁKS. Z sześciu spotkań Łodzianie rozstrzygnęli na swoją korzyść cztery, tylko dwukrotnie ulegając Śląskowi. Co ciekawe, te dwa zwycięstwa Śląsk wywalczył właśnie przy al.Unii. Jednak w piątek to nie statystyki będą biegać po murawie, a zawodnicy będą musieli powalczyć o każdy centymetr boiska.



Przed piątkowym meczem trener Wiesław Wojno ma do dyspozycji 18 zawodników. Pewne jest ze w spotkaniu nie zagra kontuzjowany Adam Centkowski, wątpliwy jest również występ Arkadiusza Mysony, gdyż i on nie jest w pełni sił. Ekipa Śląska wyglądać będzie podobnie, jak w meczu z Polonią. Z gry nadal wyłączeni są Wołczek, Kosztowniak, Małecki i Ostrowski. Obaj szkoleniowcy zdecydowanie twierdzą, że interesuje ich tylko zwycięstwo. Śląsk może mieć jednak przewagę na polu psychologicznym, po zwycięstwie nad Polonią zawodnicy będą chcieli iść za ciosem. Łodzianie ostatnie spotkanie przegrali, do tego wciąż niewyjaśniona jest sprawa przyszłości sekcji piłkarskiej. Nie ma porozumienia na linii Daniel Goszczyński – zarząd klubu – władze miasta. Jest to niewątpliwie bardzo trudna sytuacja.


Na mecz wybiera się spora grupa kibiców z Wrocławia, jak podaje serwis ŁKSu, zamówiono 500 wejściówek, nic w tym dziwnego, wszak jest to jeden z ważniejszych meczów wyjazdowych rundy jesiennej.


źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.