Mecz ostatniej szansy

Przez nami ostatni wyjazdowy mecz Śląska w sezonie 2005/06. Mecz pozornie tylko łatwy, Szczakowianka mimo zajmowanego miejsca w szeregu walczy bardzo ambitnie o utrzymanie się w grupie drugoligowców. Po bezbramkowym remisie i kilku nieciekawych meczach w wykonaniu wrocławian, wielu jest pełnych obaw o końcowy rezultat wyprawy do Jaworzna. W Szczakowiance tymczasem, po ostatniej porażce 0:3 z Lechią, z posadą szkoleniowca rozstał się Robert Moskal. Do końca rozgrywek drużynę poprowadzi dotychczasowy asystent Jacek Góralczyk. „Szczaxa” wciąż ma jeszcze szanse na utrzymanie, Śląsk na awans. Jak się potoczą losy tego widowiska?


 

Obecny sezon w drugiej lidze Szczakowianka spędza na mocy tzw. zielonej karty. Odmowna decyzja w sprawie licencji dla zdegradowanego z ekstraklasy GKSu daje, opuszczającemu drugą ligę po przegranych barażach, klubowi z Jaworzna prawo powrotu. W tej chwili nasi najbliżsi rywale są jednym z poważniejszych kandydatów do spadku, 29 punktów zgromadzonych w 30 meczach to zbyt mało, aby spać spokojnie. Z takim dorobkiem punktowym Szczakowianka zajmuję 16 pozycję w tabeli. Bilans gier jest również mało imponujący: 7 zwycięstw, 8 remisy i 15 porażek. W ostatniej kolejce Szczakowianka doznała druzgocącej porażki z Lechią w Gdańsku (0:3). Śląsk natomiast, nadal nie może przełamać trwającej od jakiegoś czasu niemocy strzeleckiej.



Jeszcze pięć lat temu nazwa Szczakowianka Jaworzno nie wiele mówiła kibicom piłkarskim w Polsce. Choć historia klubu sięga drugiej dekady XX wieku, a dokładnie roku 1923, to na prawdziwe sukcesy nadszedł czas dopiero pod koniec lat 90. Wtedy to sekcja piłkarska po raz pierwszy melduje się w IV lidze. Na następne osiągnięcia, ambitni zawodnicy nie musieli już tak długo czekać. Latem 2000 roku na skutek reorganizacji rozgrywek dostają od losu szanse, którą wykorzystują. Wygrany dwumecz barażowy i do Jaworzna zawitała III liga. Następnie w imponującym tempie, rok po roku zmieniają szczeble rozgrywkowe, by w 2003 roku dostąpić zaszczytu gry w ekstraklasie. Potem było już gorzej. Domniemana wina w „aferze barażowej”, walkower i degradacja oraz kara dziesięciu ujemnych punktów, to efekt nagonki na niedoświadczonego ligowca. Winy nie udowodniono do dnia dzisiejszego, a na boisku, podczas sezonu 2003/04 drużyna udowodniła swoje umiejętności gromadząc najwięcej punktów. Nie wywalczając jednocześnie awansu.



Jak już wspominałem, dla piłkarzy wrocławskiego Śląska, Szczakowianka jest jeszcze „białą kartą”, jeśli chodzi o gry w lidze. Pierwsza ligowa konfrontacja miała miejsce jesienią, wtedy to na Oporowskiej lepsi byli zielono-biało-czerwni (1:0) Na pewno murowanym faworytem dzisiejszego meczu jest Śląsk, ale jak już mieliśmy okazje się przekonać nie raz, to niczego nie zmienia. Na punkty w tym spotkaniu będzie trzeba z całą pewnością zapracować.

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.