Miodowe Lata. Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław

Oto przed nami spotkanie, które jesienią nosiło jeszcze miano meczu „na szczycie”. Wtedy to w Chorzowie głośno mówiło się o powrocie do ekstraklasy, natomiast we Wrocławiu zaczynano nieśmiało o tym myśleć. Niestety życie jest ciężkie i jak możemy zaobserwować to na przykładzie bieżącego piłkarskiego sezonu, o kolejności w tabeli nie zawsze decydują umiejętności zawodników. W obu klubach nerwowo oczekuje się decyzji centrali, decyzji, od których w obu przypadkach zależy dalsza weryfikacja zadań. Zawiłość tajników regulaminu rozgrywek ligowych pozostawia wolną przestrzeń do ich weryfikacji. Weryfikacji na zasadzie przypominającej cytat z fimu „Dzień Świra”, (…)bo nawet jak twoja jest racja, to moja jest mojsza niż twojsza, że właśnie moja racja jest to racja najmojsza(…). I tak oto toczy się życie w tych pięknych „miodowych” latach. W sobotnie wczesne popołudnie, o godz 14.30, jedenastka chorzowskiego Ruchu podejmie na własnym obiekcie piłkarzy wrocławskiego Śląska. Obie drużyny przegrały swoje środowe mecze. Śląsk uległ w Bydgoszczy Zawiszy 0:1, natomiast Ruch na własnym stadionie Widzewowi 0:2. Dla wrocławian była to pierwsza wiosenna porażka, dla „niebieskich” druga z rzędu, po kilku bezbramkowych remisach i zwycięstwie 3:0 nad Lechią. Oba zespoły połączy zatem w sobotę ogromna determinacja. Ruch, by mógł myśleć o utrzymaniu w lidze, musi to spotkanie wygrać, by nie stracić kontaktu z oddalającymi się powoli drużynami z pozycji barażowych. Śląsk, zagrożony widmem odjęcia punktów również musi wywalczyć komplet, by utrzymać nadzieje na awans. Pełna pula trafić może niestety tylko na jedno konto.
Początki klubu sportowego Ruch, sięgają 1920 roku. Już siedem lat później Ruch Hajduki Wielkie wchodzi w skład założycielski Ligi Polskiej. Na pierwsze mistrzostwo kraju również nie trzeba było długo czekać. 1933 rok przynosi pierwszą w historii koronę Mistrza Polski. Na przestrzeni 86 lat działalności, drużyna „niebieskich” spędziła aż 67 sezonów w ekstraklasie, z czego 14 zakończyła na pierwszym miejscu. Pięciokrotne wicemistrzostwo, trzy Puchary Polski, ćwierć finał Pucharu UEFA – to krótki przekrój zdobyczy klubowych. Pasmo sukcesów w lidze skończyło się dla chorzowian wraz z końcem lat 80. Obecny sezon jest trzecim z rzędu na zapleczu ekstraklasy.
Oba zespoły rozegrały między sobą aż 54 spotkania w lidze pierwszej i zaledwie jedno w drugiej. Bilans spotkań jest korzystny dla „niebieskich” ( 16 – 17 – 22 ), także ten bramkowy ( 56 – 78 ). Jesienią przy ul.Oporowskiej Ruch uległ niespodziewanie Śląskowi 1:3. O podobny wynik w Chorzowie może być jednak bardzo ciężko. Śląsk zwyciężył tam do tej pory zaledwie 4 razy.
Mimo dwóch kolejnych porażek, trener Marek Wleciałowski, nie zapowiada wielkich zmian w taktyce i składzie. Pewnym ubytkiem będzie pauzujący za kartki Marcin Klaczka, bardzo wątpliwy jest również wystąp kontuzjowanych pod czas meczu z Widzewem Piotra Ćwieląga i Michała Smarzyńskiego. Po stronie Śląska nie powinno zabraknąć żadnego zawodnika, nikt nie narzeka na kontuzje, nie ma również konieczności pauzy za nadmiar kartek. Spotkanie poprowadzi Piotr Aleksandrowicz.
źródło: własne