Motobi - Śląsk 0:0, punkty uciekają...
Relacja:
Kolejny remis Śląska. Tym samym dystans do II w tabeli Polaru wynosi znowu 3 punkty. Bardziej martwi jednak nie najlepsza dyspozycja. W meczu w Kątach Śląsk górował doświadczeniem i ograniem, ale brakowało woli waki, determinacji. Co gorsza nasi zawodnicy od kilku meczy stwarzają bardzo mało klarownych sytuacji podbramkowych.Trudno wtedy o bramki. Przykładowo Polar dzień wcześniej w meczu z Chrobrym miał 8 dogodnych okazji do zdobycia gola. Z tych 8 wykorzystał 2. Trudno o taką skuteczność w przypadku Śląska ponieważ tak naprawde oddał on 2 groźne strzały na bramkę gospodarzy (Rudolf i Ulatowski) Właśnie gra głównie na środku boiska niepodejmowanie prób strzałów na bramkę to główna bolączka Śląska. Słabiej ostatnio wychodzi gra skrzydłami. Będący w słabszej dyspozycji Ostrowski nie zagrał dziś ani minuty, sabszy występ zanotował Wan. Jedynie Wołczek od paru spotkań prezentuje zadowalającą formę. Należy liczyć że mecze z bardziej wymagającymi rywalami Odrą, Polarem i Polonią, wyzwolą w naszych piłkarzach więcej enerii, motywacji i pokażą grę jaką zaprezentowali np. w II połowie meczu w Legnicy.
Jacko
Motobi: Foltyn (53. Martwon) - Iwan, Nakielski, Rejmer - Rosiecki, Broniszewski, Wróbel, Lucan, Mostowski (90. Krupa) - Olszowiak (88. Chęciński), Półchłopek (60. Kuropatwa).
Śląsk: Janukiewicz - Lipiński, Ignasiak, Rudolf - Wołczek, Flejterski, Szewczyk (70. Kowalczyk), Sztylka, Rosiński (83. Kosztowniak), Wan (75. Kasprzycki) - Ulatowski (58. Wielgus).
źródło: własne