Najbardziej boję się Nazaruka i Jezierskiego ...

Do rundy wiosennej przystępujemy z poważnymi kłopotami kadrowymi. Nie ma już w naszym zespole Gorszkowa, który przeniósł się do Groclinu, brakuje także Bataty, który miał leczyć kontuzję w Brazylii, a okazuje się, że gra w Niemczech... Poza tym kontuzje leczą: Kowalski, Wyciszkiewicz i Unierzyski. Więc jak widać, mamy zdekompletowaną linię defensywną. Co prawda, próbowaliśmy wzmocnić zespół nowymi zawodnikami, ale nic z tego nie wyszło. Było za mało czasu, a rynek dobrych piłkarzy w Polsce nie jest zbyt obfity. Szukaliśmy również talentów w drugiej lidze, ale tam trwa jeszcze sezon i może dopiero po jego zakończeniu pozyskamy stamtąd kilku zawodników. Na razie musimy grać takim składem, jaki mamy. Nie jest to optymistyczne, biorąc pod uwagę, że naszym głównym celem jest utrzymanie się w ekstraklasie. Nasz sobotni rywal - Śląsk - był bardzo blisko awansu do czołowej ósemki pierwszoligowców, toteż mecz we Wrocławiu nie będzie dla nas spacerkiem. Wrocławianie grają ofensywny futbol, a najbardziej obawiam się ataków Nazaruka i Jezierskiego. - Józef Antoniak, trener KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

źródło: PZPN.PL

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.