Nam śpiewać nie kazano - felieton
Od pierwszych dni naszej edukacji karceni, pouczani i przywoływani do ładu. Już instytucja przedszkola miast prowokować zmysły twórcze, usilnie wciska je w opracowane przed laty modele i standardy. Niech no jakieś dziecko wyłamie się z szeregu i nie zważając na swoje zdolności wokalne zacznie ryczeć radosny utwór, który właśnie przyszedł mu do głowy. W najlepszym przypadku czeka go przymusowa medytacja w przedszkolnym kącie. A skutki? Jak zwykle - opłakane... [cały felieton]
źródło: własne