Nowe etaty dla piłkarzy!
W latach PRL-u były "lewe etaty" w zakładach pracy. Piłkarze byli wówczas zatrudnieni jako żołnierze albo górnicy. Historia zatoczyła koło i my wracamy do tych etatów, z tym że one nie są już lewe - żartował podczas niedawnej konferencji prasowej w Śląsku członek zarządu spółki Bogdan Ludkowski.
Rozwiązanie rzeczywiście przypomina to stosowane w latach siedemdziesiątych, ale nie ma z nim wiele wspólnego. Firmy, które zgodziły się wypłacać zawodnikom pensje, są bowiem prywatne.
Wczoraj zawodnicy Śląska odebrali do nich przydziały, ale na razie nie dostali jeszcze ani grosza.
To od wielu miesięcy i tak jeden z optymistyczniejszych dni. Na razie niech nam wypłacają choć niewielkie pobory, a kiedyś może zapłacą zaległe pieniądze - powiedział jeden z zawodników. Czy te metody postawią wrocławski klub na nogi? Odpowiedź jest jedna – nie, pozwolą przetrwać tylko trochę dłużej!
źródło: Gazeta Wyborcza