Obszerna relacja z Zabrza
zwycięstwem na własnym boisku, ale gola na wagę trzech punktów
zdobyli dopiero w przedłużonym czasie
gry. Mecz rozegrano na bardzo błotnistej murawie.
Początek spotkania przyniósł wiele chaosu, niecelnych podań i
przypadkowości w poczynaniach obu drużyn. Więcej sytuacji
podbramkowych stworzyli gospodarze. Najlepszą przed przerwą
zmarnował w 12. minucie Sebastian Olszar, który z trzech metrów
trafił we wrocławskiego bramkarza.
Po zmianie stron nadal atakowali zabrzanie. W 51. minucie gola
mógł zdobyć Marcin Molek, ale z ośmiu metrów posłał piłkę wysoko
ponad poprzeczką. Goście mogli objąć prowadzenie w 73. minucie,
kiedy w dogodnej sytuacji dziesięć metrów przed zabrzańską bramką
znalazł się Remigiusz Jezierski. Fatalnie jednak spudłował.
Jedyny gol meczu ... [cała relacja]
źródło: PAP