Oceny z Krakowa

Prezentujemy noty, na jakie naszym zdaniem zasłużyli zawodnicy Śląska w meczu 24. kolejki Ekstraklasy przeciwko Cracovii. Skala ocen 1-6.

Wojciech Kaczmarek 4,5 – Doskonały mecz. Bardzo widoczny progres w porównaniu do poprzedniego sezonu postępuje. Z dwóch sytuacji, w których praktycznie nie miał żadnych szans na obronę, wychodzi zwycięsko. O tym jak to się stało, że wynik 0:0 utrzymywał się aż do ostatnich sekund pierwszej połowy wie tylko ona sam… Przy stracie bramki absolutnie nie mógł mieć nic do powiedzenia.

Tadeusz Socha 4 – Kolejny dobry mecz. Zawodnik ten wykorzystuje szanse jaką dostał od trenera Tarasiewicza w 100%. Niestety - czwarta żółta kartka oznacza pauzę, więc w meczu z Jagiellonią na prawej stronie zobaczymy już innego zawodnika.


 

Piotr Celeban 4 – Tym razem bez fajerwerków. Solidny defensor powinien trochę bardziej ograniczać poczynania przeciwnika, tymczasem zwłaszcza w pierwszej połowie Pawłowi Sasinowi zbyt łatwo udawało się przedzierać pod pole karne Śląska.

Jarosław Fojut 3 – Nieudana interwencja głową w pierwszej części spotkania, dzięki czemu w pozycji sam na sam z Kaczmarkiem znalazł się Nowak. Na szczęście wtedy jeszcze obyło się bez konsekwencji. Tuż przed przerwą wespół z Pawelcem przysypiają trochę i przepuszczają podręcznikową akcję gospodarzy , po której pada bramka.

Mariusz Pawelec 3 – Słaby mecz w wykonaniu tego defensora. Kilka koszmarnych błędów i strat w tym utrata bramki w końcówce pierwszej odsłony.

Marek Gancarczyk 4 – Przez większość czasu spędzonego na boisku starał się być bardzo aktywny. Napsuł trochę krwi Kuligowi, lecz niestety żadnego z jego dośrodkowań nie udało się zamienić na bramkę.

Antoni Łukasiewicz 3,5 – To jeszcze nie ten zawodnik, jakiego oglądaliśmy przed kontuzją. W Krakowie pozostawał raczej mało widoczny, choć trzeba zapisać na jego konto również kilka ciekawych zagrań. W defensywie w zasadzie bez błędów.

Sebastian Dudek 4,5 – Pierwsze całe spotkanie rozegrane przez tego zawodnika po przerwie spowodowanej chorobą. Obok swojego imiennika to najjaśniejsza postać w szeregach Śląska biorąc pod uwagę zawodników z pola. Pomysłowy, zdeterminowany… po prostu rasowy pomocnik.

Sebastian Mila 4,5 – Bardzo widoczny, szukający okazji. Większość akcji Śląska zaczynała się właśnie od niego. Dwukrotnie powinien jednak umieścić piłkę w siatce Cracovii, lecz zabrakło chyba zimnej krwi. Ogólnie - występ bardzo pozytywny.

Patryk Klofik 3 – Na boisku spędził zaledwie pierwsze 45 minut. Sprawiał wrażenie zagubionego, bez pomysłu na konstruowanie akcji. Decyzja o zmianie w przerwie wydaję się jak najbardziej słuszna.

Tomasz Szewczuk 4 – Każdego napastnika rozlicza się z bramek. Tym razem na boisku Cracovii Tomkowi udało się zdobyć gola, który nota bene okazał się mieć wartość jednego punktu dopisanego do dorobku wrocławian. Może to już czas aby się odblokować?


Janusz Gancarczyk 3 – Drugie już wejście z ławki w tej rundzie. Pobytu na boisku nie zdołał udokumentować żadną błyskotliwą akcją. Próbował w prawdzie rajdów w swoim stylu, ale tym razem zabrakło potrosze szybkości i wykończenia w postaci celnego dośrodkowania.

Kamil Biliński 4 – Wprowadzony na boisko chwilę po zdobyciu przez Szewczuka wyrównującej bramki. W jego grze widać było ogromną determinację, szukał piłek i okazji aby w końcówce spotkania przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Śląska… niestety nie udało się.


Krzysztof Ulatowski – n/s

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.