Pierwszy trening

18 graczy WKS-u, 12 z Polaru i 8 z Inkopaksu zaprosił dziś na Oporowską Grzegorz Kowalski.


- Będę dążył do wyselekcjonowania kadry 20 graczy - powiedział Gazecie Wrocławskiej Kowalski.


 

Dziś o godz. 11 na stadionie przy ul. Oporowskiej po raz pierwszy z piłkarzami nowego, drugoligowego Śląska spotka się nowy szkoleniowiec WKS-u Grzegorz Kowalski. Frekwencja powinna być bardzo dobra. Z piłkarzy mających ważne kontrakty ze Śląskiem pojawią się wszyscy, z wyjątkiem Mateusza Żytki. Reprezentant Polski U-21 przynajmniej do końca tygodnia przebywać będzie na testach w Zagłębiu Lubin. Podobnie zresztą jak Krzysztof Ulatowski i Krzysztof Ostrowski. Będą natomiast Dariusz Sztylka i Radosław Janukiewicz (wrócili ze Lwowa, gdzie testowały ich Karpaty) oraz Robert Szczot, którego sprawdzał ŁKS. W Łodzi przebywał również napastnik Polaru Tomasz Pawlak, ale dziś pojawi się na zajęciach przy Oporowskiej. Podobnie jak ósemka najlpeszych graczy Inkopaksu, których Kowalski prowadził jeszcze w rundzie wiosennej.


Jawny odejdzie? Wydaje się , że nowy coach Śląska z upływem dni będzie miał coraz bardziej ograniczone pole manewru. Niemal na pewno do zagranicznych klubów wyjadą Krzysztof Szewczyk i Remigiusz Jezierski, a kilku kolejnych graczy nie przyjmie propozycji bardzo niskich kontraktów na poziomie 1500 zł brutto. Trudno przypuszczać, by taką ofertę zaakceptował np. Piotr Jawny, prawdziwy symbol klubu i jeden z nielicznych doświadczonych graczy Śląska w poprzednim sezonie. Przecież właśnie dlatego, że zabrakło jemu podobnych, wrocławianie spadli do III ligi [GW-ska- przyp. red.]. Czy teraz stać nowy Śląsk na stratę takiego gracza?

- Jeszcze przed poprzednim sezonem mogłem mówić, że w tej drużynie są piłkarze, którzy muszą w niej zostać. Ale po tym jak drużyna spisywała się w ostatnich rozgrywkach, zmieniłem zdanie. Mam spory wybór graczy, a poza tym w zespole zostaną tylko zawodnicy, którzy chcą tu grać i przyjmą nasze warunki finansowe - powiedział Kowalski.


Jasiński i Kosztowniak? Nowych graczy w Śląsku, poza tymi z wrocławskich klubów, będzie najwyżej kilku. - Zadzwonił do mnie Radek Jasiński (skończył mu się kontrakt w Polkowicach - przyp. Red.), zgłosił się także Tomek Kosztowniak, który wrócił z Niemiec. Kilku innych interesujących graczy też na pewno sprawdzimy. Wciąż myślę o Ulatowskim i Ostrowskim. Tyle tylko, że na razie są w Zagłębiu, ale jeśli tam nie zostaną, to bardzo chętnie przyjmie ich Górnik Łęczna... - zakończył nowy szkoleniowiec WKS-u. W sztabie szkoleniowym Kowalskiego najprawdopodobniej znajdzie się Janusz Jedynak.
- Wszystko rozstrzygnie się w ciągu kilku dni, ale oczywiście jak najbardziej chciałbym dalej pracować w w Śląsku - powiedział nam [GW-ska] Jedynak. W środę wrocławianie mieli rozegrać pierwszy sparing - z Radomskiem, ale na razie do niego nie dojdzie. Plan sparingów zostanie dopiero opracowany.


cały artykuł:

http://www.wroclaw.naszemiasto.pl/sport/283242.html

źródło: Gazeta Wrocławska

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.