Piotr Włodarczyk zostaje w Auxerre
nadal będzie bronił barw zespołu francuskiej ekstraklasy, AJ Auxerre - poinformował PAP mieszkający we Francji menedżer Konrad Profus. 25-letni Włodarczyk, napastnik, trafił do Auxerre rok temu ze Śląska Wrocław. Poprzednich rozgrywek nie może zaliczyć do udanych, bowiem w lidze rozegrał tylko siedem spotkań, z czego tylko raz w podstawowej jedenastce. W sumie na boiskach francuskiej ekstraklasy spędził zaledwie 135 minut.
Wydawało się, że były reprezentant Polski (w kadrze zagrał raz, w 1999 roku w przegranym 1:2 meczu z Hiszpanią), zmuszony będzie opuścić francuski zespół. Włodarczyk został wystawiony na listę transferową, lecz nie znalazł się dla niego nowy pracodawca. W koncówce poprzedniego sezonu mówiło się o powrocie popularnego "Włodara" na Oporowską, który miałby pomóc ratować I ligę dla Wrocławia.
Nazwisko Piotra Włodarczyka znajdowało się na liście transferowej, władze Auxerre chcieli wypożyczyć polskiego pomocnika, lecz nic z tego nie wyszło. Trener Guy Roux zdecydował, że Włodarczyk będzie występował w trzecioligowej drużynie rezerwowej, chociaż nie wykluczył, iż Polak będzie otrzymywał szansę gry w ekstraklasie - powiedział Konrad Profus.
Już kilka miesięcy temu Roux powiedział mi, że nie jest zadowolony z postawy Włodarczyka. Trener mówił, że bardzo liczył na niego, dawał mu szans gry, jednak Włodarczyk nie spełniał oczekiwań- przyznał polski menedżer.
Włodarczyk ma niewielkie szanse na grę w pierwszej lidze Francji w barwach Auxerre, natomiast pewni występów w ekstraklasie mogą być Jacek Bąk (Lens) i Piotr Świerczewski (Olympique Marsylia). Niedawno w Guingamp testowany był Marek Saganowski (polecał go Andrzej Szarmach), ale ostatecznie powrócił do Odry Wodzisław.
Dyrektor sportowy Guingamp Ali Bouafia poinformował mnie, że zrezygnowano z pozyskania Saganowskiego, bowiem nie wypadł na testach najlepiej. Zdaniem przedstawiciela klubu, sprawdziany jakim był poddawany, nie wypadły najlepiej. Trener Marchand nie był zadowolony z Saganowskiego, dlatego zdecydowano się pozyskać słowackiego piłkarza - powiedział Profus.
Zdaniem Profusa, pozyskaniem grającego w Legii Marcina Mięciela, zainteresowana była Bastia, ale Francuzów odstraszyła cena, jaką musieliby zapłacić za polskiego napastnika.
W poprzednim sezonie w drugiej lidze francuskiej, w zespole St.Etienne występował Marcin Kuźba. 25-letni zawodnik również nie miał pewnego miejsca w składzie, dlatego po zakończeniu rozgrywek opuścił Francję. W letniej przerwie trenował z Widzewem Łódź, a obecnie przebywa razem z ekipą Wisły Kraków. Prawdopodobnie w tej drużynie będzie grał w nadchodzących rozgrywkach.
źródło: PAP