PNK: Bezbarwne pożegnanie sezonu. Śląsk przegrał w Szczecinie
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław zakończył sezon w Ekstralidze kobiet porażką 0:1 z Pogonią Szczecin. Jedynego gola w sobotnim spotkaniu zdobyła w 15. minucie Szymaszek, a wrocławianki przez większość meczu miały duże problemy z budowaniem dłuższych akcji.
Emocje w tabeli, nuda na boisku
Dla Śląska był to mecz bez większego ciężaru gatunkowego, ale dla Pogoni stawka pozostawała bardzo konkretna. Szczecinianki walczyły o utrzymanie drugiego miejsca i srebrny medal, więc do realizacji celu potrzebowały co najmniej remisu. Ostatecznie zdobyły komplet punktów, choć samo spotkanie długo nie zachwycało jakością.
𝐓𝐀𝐊 𝐙𝐀𝐆𝐑𝐀𝐌𝐘. Oto jedenastka na ostatni mecz sezonu 💪 Po zwycięstwo! 💚🤍❤️ pic.twitter.com/dVEDYcUO7b
— WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet (@wkspilkakobiet) 30 maja 2026
Pierwszą próbę stworzenia zagrożenia podjęły wrocławianki. W 4. minucie ze stojącej piłki z głębi pola dogrywała Wróblewska, a do uderzenia głową doszła Białoszewska. Piłka minęła jednak lewy słupek bramki Pogoni.
Kolejne minuty były bardzo chaotyczne. Po obu stronach brakowało dokładności, a akcje często kończyły się stratami już po kilku podaniach. W 14. minucie Śląsk popełnił jednak błąd, który miał bardzo poważne konsekwencje. Błaszczyk wyszła daleko z bramki i straciła piłkę, a Dudziak ratowała sytuację faulem.
Po rzucie wolnym Pogoń wyszła na prowadzenie. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystała Szymaszek, która uderzyła głową, a piłka po interwencji Błaszczyk znalazła drogę do siatki. Od 15. minuty Śląsk przegrywał w Szczecinie 0:1.
Pogoń bliżej drugiego gola
Stracona bramka nie pobudziła znacząco wrocławianek. To gospodynie częściej tworzyły groźniejsze sytuacje. W 21. minucie Suzuka znakomicie wykonała rzut wolny z około 40 metrów. Piłka zmierzała w okno bramki, ale Błaszczyk tym razem popisała się świetną interwencją.
Trzy minuty później Suzuka ponownie była blisko gola. Japonka w polu karnym wymanewrowała obronę Śląska i miała przed sobą już tylko bramkarkę, ale nie trafiła nawet w światło bramki. W 34. minucie odpowiedziały Wojskowe. Po zagraniu Wróblewskiej i odbitej piłce przed polem karnym dopadła do niej Karolina Gec, która oddała mocny, płaski strzał. Futbolówka minęła jednak bramkę.
Jeszcze przed przerwą Pogoń miała kolejną bardzo dobrą okazję. Po rzucie rożnym w polu karnym odnalazła się Świrska, która prostymi zwodami zgubiła defensorki Śląska i uderzyła w lewy dolny róg. Tam była jednak Białoszewska, która wybiła piłkę z linii bramkowej.
Do przerwy Śląsk przegrywał 0:1, ale równie dużym problemem jak wynik była sama gra. Wrocławianki bardzo rzadko potrafiły dłużej utrzymać się przy piłce i zbudować akcję, która zmusiłaby Pogoń do głębszej obrony.
Strzały zatrzymały się na poprzeczkach
Druga połowa rozpoczęła się znacznie ciekawiej. W 50. minucie Giętkowska rozpędziła się prawą stroną i posłała w pole karne dośrodkowanie, które przerodziło się w centrostrzał. Piłka spadła na poprzeczkę i Śląsk miał sporo szczęścia, że wynik nie uległ zmianie.
Wrocławianki odpowiedziały niemal natychmiast. Po szybkim odbiorze przed polem karnym rywalek na strzał z dystansu zdecydowała się Gec. Uderzenie było bardzo dobre, ale piłka także zatrzymała się na poprzeczce. Był to jeden z najlepszych momentów Śląska w całym spotkaniu.
Później tempo ponownie spadło. W 64. minucie Pogoń wyprowadziła kontratak, a Giętkowska ruszyła w kierunku pola karnego Śląska. Bardzo dobrze wróciła jednak Sokołowska, która zablokowała zawodniczkę gospodyń i nie pozwoliła jej oddać strzału.
W 72. minucie Wojskowe miały jeszcze rzut wolny po faulu na Piksie. Do piłki podeszła Guzik, ale uderzyła wprost w bramkarkę Pogoni. W końcówce oba zespoły miały problem z utrzymaniem jakości pod bramką rywalek, a mecz sprawiał już wrażenie dogrywanego do końcowego gwizdka.
Koniec sezonu w Szczecinie.
— Śląsknet (@Slasknet) 30 maja 2026
Po spotkaniu, które niestety nie porwało, zawodniczki Śląska Wrocław przegrały z Pogonią 0:1 i kończą rozgrywki porażką. Teraz chwila oddechu, a później przygotowania do kolejnego sezonu.
Dziękujemy za walkę przez cały rok, WKS! 🟢⚪️ pic.twitter.com/mU8qMv1i9d
Śląsk przegrał w Szczecinie 0:1 i zakończył sezon porażką po spotkaniu, w którym zabrakło przede wszystkim płynności, dokładności oraz konkretów pod bramką rywalek.
Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Szymaszek 15’
Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Jędrzejewska, Martyna Buś (Gec 74’), Gec (Piksa 65’), Sokołowska, Wróblewska, Białoszewska, Dudziak, Żurek (Piórkowska 74’), K. Wyrwas (Guzik 65’), Ziemba (Musiałowska 65’)
Pogoń Szczecin: Radkiewicz – Szymaszek, Legowski, Dyguś, Radochońska, Cook (Brzozowska 90’+4’), Świrska (Zając 90’+4’), Suzuka, Choi (Okoniewska 76’), Giętkowska (Dębowska 90’+4’), Poluhovica (Zgrzeba 83’)
Żółte kartki: Szymaszek 6’, Legowski 32’, Okoniewska 84’ – Wróblewska 6’, Dudziak 14’, Ziemba 41’, Martyna Buś 49’
Sędziowała: Magdalena Radojewska
