PNK: Iwaśko żegna się ze Śląskiem
fot.: Rafał Sawicki
Karolina Iwaśko poinformowała w mediach społecznościowych o zakończeniu ważnego etapu swojej piłkarskiej drogi. To kolejna zawodniczka kobiecego Śląska Wrocław, po Marcelinie Buś, która po sezonie żegna się z klubem.
Od początku historii kobiecego Śląska
Iwaśko była jedną z zawodniczek, które pamiętały początki kobiecej sekcji Śląska Wrocław. Iwaśko była w drużynie już wtedy, gdy WKS wchodził do kobiecego futbolu i przejmował ekstraligowe miejsce po AZS-ie Wrocław.
Przez kolejne lata zawodniczka stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci tej drużyny. W kwietniu 2024 roku, gdy przedłużała kontrakt ze Śląskiem, miała już na koncie 61 spotkań i 22 gole w zielono-biało-czerwonych barwach. Już wtedy był to wynik, który stawiał ją wśród najskuteczniejszych zawodniczek w historii kobiecego WKS-u.
Życiowa decyzja
W przypadku Iwaśko nie chodzi wyłącznie o zakończenie kontraktu czy odejście z klubu. Jej wpis oznacza przede wszystkim koniec kariery piłkarskiej.
– Ta decyzja dojrzewała we mnie od dłuższego czasu, choć niektóre sytuacje sprawiły, że szybciej musiałam się z nią pogodzić
– napisała Karolina Iwaśko.
Podkreśliła, że piłka nożna była dla niej czymś znacznie większym niż sport. Dała jej mnóstwo wyjątkowych chwil i ludzi, których nie zapomni, ale też wymagała poświęceń i nie zawsze obchodziła się z nią łagodnie.
– Piłka nożna była ogromną częścią mojego życia. Choć bywała brutalna i wymagająca, nauczyła mnie więcej, niż mogłam sobie wyobrazić
– czytamy we wpisie Iwaśko.
Drugie pożegnanie po sezonie
To druga zawodniczka Śląska Wrocław, której odejście stało się jasne po zakończeniu sezonu. Wcześniej z klubem pożegnała się Marcelina Buś, która przed meczem z Czarnymi Sosnowiec została uhonorowana pamiątkową koszulką za 132 występy w barwach WKS-u.
Teraz do listy pożegnań dopisujemy Karolinę Iwaśko. Jej słowa sugerują, że nie była to decyzja podjęta pod wpływem chwili, choć okoliczności sprawiły, że musiała szybciej się z nią pogodzić.
– Trudno rozstać się z miłością, która przez tyle lat była częścią mojego życia. Miłością pełną pasji, emocji, wzlotów i upadków. Wiem jednak, że nadszedł odpowiedni moment, by zamknąć ten rozdział
– przekazała zawodniczka.
Iwaśko nie zamknęła jednak drzwi przed piłką definitywnie. W swoim wpisie zaznaczyła, że ma nadzieję, iż jej drogi z futbolem jeszcze kiedyś się przetną, być może już w innej roli i przy innych zadaniach.
– Mam nadzieję, że nasze drogi jeszcze kiedyś się przetną, być może w innych rolach i przy innych zadaniach, ale nadal na piłkarskim szlaku
– napisała.
