PNK: Nagła zmiana na ławce. Piekielny odchodzi ze Śląska
fot.: Miłosz Ślusarenko
Przemysław Piekielny przestał pełnić funkcję pierwszego trenera kobiecego Śląska Wrocław. Szkoleniowiec podjął decyzję o rezygnacji ze względów zdrowotnych, a zespół do końca sezonu poprowadzą Monika Koziarska-Gomola i Maciej Szaciłło.
Zdrowie na pierwszym miejscu
To informacja, która w piątkowy poranek mogła mocno zaskoczyć kibiców śledzących kobiecy Śląsk. Przemysław Piekielny nie jest już trenerem pierwszego zespołu WKS-u. Jak przekazał klub w oficjalnym komunikacie, szkoleniowiec zrezygnował z prowadzenia drużyny ze względów zdrowotnych.
W takich momentach sport schodzi na dalszy plan. Wyniki, tabela i ostatnie tygodnie sezonu są ważne, ale najważniejsze pozostaje zdrowie człowieka. Trenerowi życzymy szybkiego powrotu do pełni sił.
Krótki, ale intensywny okres
Piekielny przejął kobiecy zespół Śląska w kwietniu 2025 roku, zastępując Piotra Jagiełę, którego wcześniej był asystentem. Do sztabu pierwszej drużyny kobiet trafił po doświadczeniach zdobywanych m.in. w pracy z młodzieżą Wojskowych. Wcześniej prowadził męskie zespoły młodzieżowe Śląska.
Jako pierwszy trener WKS-u poprowadził wrocławianki w 27 spotkaniach. Bilans tej kadencji to 10 zwycięstw, 3 remisy i 14 porażek. Był to okres wymagający, bo Śląsk musiał mierzyć się nie tylko z poziomem rozgrywek, ale też z przebudową, kontuzjami i koniecznością utrzymania stabilności w bardzo nierównym sezonie.
Nie była to praca łatwa, a ostatnie tygodnie także sportowo nie dawały wielu powodów do spokoju. Tym bardziej decyzja podjęta w takim momencie pokazuje, że sytuacja musiała być poważna. Klub nie podał szczegółów, dlatego należy uszanować prywatność szkoleniowca.
Tandem do końca sezonu
Wraz z odejściem Piekielnego do sztabu pierwszego zespołu dołącza Monika Koziarska-Gomola. W obecnych rozgrywkach pracowała z kobiecym zespołem U16 Śląska, a teraz wspólnie z Maciejem Szaciłło przejmie odpowiedzialność za prowadzenie drużyny do końca sezonu.
To rozwiązanie wewnętrzne, oparte na osobach dobrze znających klubowe realia. Koziarska-Gomola była już wcześniej związana ze sztabem kobiecego Śląska, a Szaciłło od dłuższego czasu funkcjonuje przy pierwszej drużynie. Dla zespołu najważniejsze będzie teraz zachowanie spokoju i odpowiednie zamknięcie rozgrywek mimo nagłej zmiany na ławce.
