PNK: Niewykorzystany prezent, bolesna końcówka
fot.: Adriana Ficek
Piłkarki Śląska Wrocław przegrały na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:2 w 20. kolejce Ekstraligi kobiet. Wrocławianki odpowiedziały po przerwie rzutem karnym Karoliny Gec, ale w końcówce decydujący cios zadała Marcjanna Zawadzka.
Mocny początek gospodyń
Spotkanie od pierwszych minut układało się pod dyktando GKS-u. Katowiczanki szybko zaczęły stwarzać zagrożenie po lewej stronie boiska, a aktywna była szczególnie Patricia Hmirova. Już w 5. minucie po rzucie rożnym w polu karnym Śląska zrobiło się bardzo gorąco, ale Hanna Wieczerzak dobrze poradziła sobie z uderzeniem jednej z rywalek.
Dwie minuty później bramkarka wrocławianek ponownie musiała ratować zespół. Kalaberova podała do Julii Włodarczyk, ta uderzyła mocno w środek bramki, ale Wieczerzak popisała się skuteczną interwencją.
Przewaga GKS-u została udokumentowana w 10. minucie. Po dośrodkowaniu Hmirovej ze stałego fragmentu gry piłkę w polu karnym zgrała Nowak, a Katerina Vojtkova z najbliższej odległości skierowała ją do siatki.
Śląsk długo miał problemy z odpowiedzią. W 14. minucie z dystansu spróbowała Martyna Buś, ale uderzyła bardzo niecelnie. Kilka minut później prawą stroną ruszyła Kinga Wyrwas, jednak jej strzał z ostrego kąta był zbyt lekki, by zaskoczyć Kingę Seweryn.
W 23. minucie gospodynie znów zamknęły Śląsk w jego polu karnym. Najpierw groźnie pokazała się Maciążka, potem z dystansu huknęła Nowak, ale na drodze piłki stanęła Sokołowska. W końcówce pierwszej połowy tempo gry spadło, choć tuż przed przerwą Maciążka była bliska gola po centrostrzale z bardzo ostrego kąta. Piłka odbiła się jednak od spojenia bramki.
Śląsk wrócił do gry
Po zmianie stron GKS ponownie zaczął od mocnego akcentu. W 47. minucie Kalaberova wypuściła Maciążkę, która znalazła się w świetnej sytuacji, ale nie trafiła nawet w światło bramki. Chwilę później po błędzie Jędrzejewskiej strzału z dystansu spróbowała Brzęczek, lecz Wieczerzak złapała piłkę bez większych problemów.
Śląsk najlepszą akcję z gry przeprowadził w 53. minucie. Martyna Buś świetnym podaniem uruchomiła Kingę Wyrwas, która minęła obrończynię prostym zwodem, ale zrobiła to zbyt wolno. Defensywa GKS-u zdążyła wrócić i zablokować jej strzał.
Przełom nastąpił w 64. minucie. Seweryn minęła się z piłką i wpadła w Wyrwas, a arbiter wskazała na jedenasty metr. Do rzutu karnego podeszła Karolina Geci mocnym uderzeniem w lewą stronę bramki doprowadziła do remisu.
Kilka minut później Śląsk mógł pójść za ciosem. Jędrzejewska uderzyła bardzo dobrze z dystansu, ale Seweryn efektowną interwencją uchroniła GKS przed stratą drugiego gola.
Słupek, błąd i decydujący strzał
W 76. minucie na boisku pojawiła się Joanna Wróblewska, która wróciła do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Pomocniczka zastąpiła Natalię Sitarz.
Końcówka była pełna nerwów. W 80. minucie Piórkowska zagrała niecelnie w kierunku Wieczerzak, do piłki dopadła Maciążka, a po chwili sędzia przyznała rzut karny dla GKS-u. Do piłki podeszła Hmirova, ale trafiła w lewy słupek. Dobitki nie wykorzystała Langosz i wynik nadal pozostawał remisowy.
Śląsk nie wytrzymał jednak do końca. W 88. minucie po faulu Gec gospodynie miały rzut wolny tuż przed polem karnym. Hmirova uderzyła bezpośrednio, Wieczerzak odbiła piłkę do boku, strzał Nowak został jeszcze zablokowany na linii przez Guzik, ale przy dobitce Marcjanny Zawadzkiej wrocławianki były już bezradne.
W doliczonym czasie GKS mógł zamknąć mecz po kontrze i podaniu Hmirovej do Nieciąg, a następnie do Maciążki. Napastniczka zachowała się jednak zbyt samolubnie i uderzyła z trudnej pozycji obok bramki. Śląsk nie zdążył już odpowiedzieć i wrócił z Katowic bez punktów.
GKS Katowice – Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)
Vojtkova 10’, Zawadzka 88’ – Gec 65’ (k.)
GKS Katowice: Seweryn – Theodoraki, Nowak, Vojtkova (72’ Nieciąg), Maciążka, Brzęczek (72’ Malesa), Hmirova, Kalaberova (72’ Langosz), Włodarczyk, Kozarzewska, Zawadzka
Śląsk Wrocław: Wieczerzak – Gec, Piórkowska, Martyna Buś (76’ Piksa), Sitarz (76’ Wróblewska), Sokołowska, Musiałowska (66’ Ziemba), Białoszewska, Jędrzejewska, Żurek, Wyrwas (66’ Guzik)
Żółte kartki: Vojtkova 36' – Wyrwas 55', Gec 87'
Sędziowała: Magdalena Radojewska
