PNK: Śląsk postawił się mistrzyniom. Feta Czarnych przy Oporowskiej

PNK: Śląsk postawił się mistrzyniom. Feta Czarnych przy Oporowskiej

fot.:

Śląsk Wrocław przegrał przy Oporowskiej z Czarnymi Sosnowiec 1:2. WKS odpowiedział po przerwie trafieniem Karoliny Gec z rzutu karnego i miał moment, w którym mógł pójść za ciosem, ale decydujące słowo należało do rywalek. Po końcowym gwizdku Czarni mogli rozpocząć świętowanie mistrzostwa Polski.



 

Koniec pewnej historii

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem przy Oporowskiej nie brakowało emocji. Marcelina Buś została uhonorowana pamiątkową koszulką za 132 występy w barwach Śląska Wrocław. To symboliczny moment, bo jej kontrakt kończy się wraz z końcem sezonu.

Sobotni mecz był też pierwszym po rezygnacji Przemysława Piekielnego. Szkoleniowiec przestał pełnić funkcję pierwszego trenera kobiecego zespołu Śląska ze względów zdrowotnych, a drużynę do końca sezonu prowadzą Monika Koziarska-Gomola i Maciej Szaciłło.

Czarni naciskali od początku

Spotkanie od początku lepiej układało się dla przyjezdnych. Już w 5. minucie z lewej strony zaatakowała Wójcik, a po dośrodkowaniu i sporym zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadła Miłek. Zawodniczka Czarnych uderzyła jednak nieznacznie obok bramki.

Rywalki konsekwentnie szukały przestrzeni na skrzydłach. W 9. minucie Wójcik ponownie ruszyła lewą stroną i zagrała do Kaletki, ale jej strzał został zablokowany przez Piórkowską. Kilka minut później z dystansu uderzała Witek. Wieczerzak odbiła piłkę przed siebie, a do dobitki była blisko Buszewska, którą w ostatniej chwili zatrzymała Sokołowska.

Śląsk miał też sporo problemów z wyprowadzeniem piłki spod własnej bramki. W 18. minucie po nieporozumieniu Piórkowskiej z Wieczerzak przed szansą stanęła Sarapata, ale znalazła się pod bardzo ostrym kątem i nie wykorzystała prezentu.

Najlepsza akcja WKS-u w pierwszej połowie przyszła w 26. minucie. Kinga Wyrwas bardzo dobrze dośrodkowała z prawej strony do Białoszewskiej, ale napastniczka Śląska nie trafiła czysto w piłkę. Chwilę później niewykorzystana sytuacja się zemściła. Po rzucie wolnym Kaletki Wieczerzak odbiła futbolówkę przed siebie, ta trafiła w Miksone i wpadła do bramki. Od 28. minuty Śląsk przegrywał 0:1.

Przed przerwą Czarni mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie. Po efektownej wymianie podań Sarapaty z Kurzawą goście wyszli z groźnym atakiem, ale świetnym wślizgiem popisała się Sokołowska.

Śląsk odpowiedział, ale nie poszedł za ciosem

Po zmianie stron obraz meczu długo się nie zmieniał. W 52. minucie Witek dograła do Kaletki, która znalazła się przed bramką Śląska. Uderzenie nie było jednak wystarczająco mocne, a Dudziak zdołała wybić piłkę sprzed linii.

WKS zaczął odważniej odpowiadać dopiero po kilku kolejnych minutach. W 56. minucie Wróblewska zagrała z pierwszej piłki na lewą stronę do Musiałowskiej, ta ruszyła do końcowej linii i posłała piłkę wzdłuż bramki. Do zamknięcia akcji niewiele zabrakło Białoszewskiej.

Najważniejszy moment dla Śląska nadszedł w 70. minucie. Konkol sfaulowała Wróblewską w polu karnym, a sędzina Sylwia Biernat wskazała na jedenasty metr. Do piłki podeszła Karolina Gec i mocnym strzałem w lewy dolny róg doprowadziła do remisu.

Wrocławianki mogły pójść za ciosem. W 73. minucie Żurek zagrała do Białoszewskiej, ta z pierwszej piłki wystawiła futbolówkę Wróblewskiej, a pomocniczka Śląska bardzo dobrym uderzeniem trafiła w poprzeczkę.

Sarapata dała Czarnym mistrzostwo

Końcówka przyniosła ogromne emocje. Najpierw fantastyczną interwencją popisała się Wieczerzak, która zatrzymała Sarapatę strzelającą z najbliższej odległości. Chwilę później napastniczka Czarnych była już jednak bezlitosna. Kaletka zagrała do Sarapaty, a ta huknęła mocno i precyzyjnie, dając przyjezdnym prowadzenie 2:1.

Śląsk próbował jeszcze wrócić do meczu, ale to Czarni mieli kolejną dobrą sytuację. W 82. minucie Buszewska przedarła się lewą stroną, Sarapata wystawiła piłkę Witek, lecz jej strzał sprzed pola karnego był bardzo niecelny.

W doliczonym czasie wynik już się nie zmienił. Śląsk nie zdołał opóźnić fety rywalek, a Czarni Sosnowiec po zwycięstwie przy Oporowskiej mogli świętować mistrzostwo Polski.


Śląsk Wrocław – Czarni Sosnowiec 1:2 (0:1)
Gec (K.) 71’ – Miksone 28’, Sarapata 75’

Śląsk Wrocław: Wieczerzak – Piórkowska, Martyna Buś (Piksa 74’), Gec, Sokołowska, Wróblewska (Polewska 81’), Białoszewska (Wojdyła 81’), Dudziak, Żurek, K. Wyrwas, Ziemba (Musiałowska 36’)

Czarni Sosnowiec: Szperkowska – Chudzik (Witkowska 76’), Miksone, Kurzawa, Buszewska, Witek, Kaletka (Sobierajska 76’), Konkol (Chmura 86’), Wójcik (Kozielska 70’), Sarapata, Miłek

Żółte kartki: K. Wyrwas 16’, Wróblewska 45’+2’ – Kaletka 54’, Kozielska 90’+4’

Sędziowała: Sylwia Biernat

Adam Paliszek-Saładyga

Autor

Adam Paliszek-Saładyga

Pochodzę z Oleśnicy. Na co dzień zajmuję się optymalizacją oraz analizą danych, w tym również danych piłkarskich. Poza analizami, które możecie przeczytać na Śląsknecie, jestem związany z piłką kobiecą w strukturach Śląska Wrocław. Ze Śląsknetem współpracuję od lipca 2025 roku, a samemu Śląskowi kibicuję od małolata.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.