Podsumowanie piłkarskiego sezonu 2001/2002
zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów,
a Stomil Olsztyn i Śląsk Wrocław spadły do drugiej ligi - takie są najważniejsze
rozstrzygnięcia sezonu 2001/2002 w polskiej ekstraklasie
piłkarskiej.
Wisła Kraków, Amica Wronki i Polonia Warszawa zagrają w
kwalifikacjach Pucharu UEFA. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z
Górnikiem Łęczna, a RKS Radomsko z Garbarnią Szczakowianką
Jaworzno zmierzą się w meczach barażowych o prawo gry w
ekstraklasie.
W 224 meczach ekstraklasy 107 razy lepsi okazywali się
gospodarze, 63 razy padał wynik nierozstrzygnięty, a 54-krotnie
wygrywali goście.
Stadiony ekstraklasy odwiedziło w sumie około 900 tys. widzów, do
daje średnią ok. 4 tysiące osób na jeden mecz. W poprzednim
sezonie przeciętnie każdy mecz oglądało około 4,5 tys. kibiców.
Piłkarze w 224 spotkaniach uzyskali 562 bramki. Daje to średnią
2,51 (2,57 w poprzednim sezonie) gola na mecz. 12 z nich padło po
strzałach samobójczych.
Najwięcej bramek, po 50, zdobyli zawodnicy warszawskiej Legii i
Wisły Kraków. Królem strzelców z dorobkiem 21 goli został
napastnik "Białej Gwiazdy" Maciej Żurawski.
Najsłabszym atakiem mógł się pochwalić Stomil Olsztyn. Jego
piłkarze tylko 16 razy pokonywali bramkarzy rywali. Obrona to
domena mistrzów Polski. Legioniści w całym sezonie stracili tylko
24 gole. Najgorzej funkcjonowała obrona spadkowicza - Śląska
Wrocław, który stracił 47 bramek).
Najkorzystniejszą różnicę bramek zanotowali piłkarze Legii -
plus 26. Najgorszym pod tym względem bilansem legitymują się
piłkarze Stomilu - minus 24.
Znacznie częściej niż bramki widzowie oglądali na stadionach
żółte kartki. W sumie sędziowie pokazali ich 921, a 39 graczy
zostało usuniętych z boiska po upomnieniu czerwonymi kartkami.
Nowy system rozgrywek wprowadził sporo zamieszania, gdyż nie
wszystkie zespoły grały ze sobą, a niektóre drużyny rywalizowały
ze sobą aż czterokrotnie.
W rundzie jesiennej, w której rywalizacja toczyła się w dwóch
ośmiozespołowych grupach, najlepiej spisali się piłkarze Odry
Wodzisław. W 14 meczach podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka
wywalczyli 31 punktów. O trzy mniej zdobyła Wisła Kraków, a o
cztery Legia Warszawa. Po raz kolejny potwierdziła się zatem
zasada, że najlepsza drużyna pierwszej rundy rozgrywek nie zostaje
mistrzem kraju.
Na miejscach zagrożonych spadkiem do drugiej ligi po pierwszej
fazie rozgrywek znajdowały się drużyny Stomilu Olsztyn i Widzewa
Łódź. Piłkarze z Olsztyna nie będą w przyszłym sezonie występować
w ekstraklasie, natomiast Widzew obronił się przed spadkiem. Spadł
z kolei Śląsk, który był liderem na początku rywalizacji w grupie
spadkowej, a w pierwszej rundzie rozgrywek zabrakło mu jednego
punktu, by grać w czołowej ósemce.
W grupie mistrzowskiej najlepiej spisywała się Legia, która z 14
meczów nie przegrała żadnego i zdobyła 28 punktów. Najgorzej
wypadli +rycerze jesieni+, czyli Odra Wodzisław - 11 punktów.
W grupie spadkowej najwięcej punktów - 28 - wywalczył Górnik
Zabrze, a najmniej Śląsk Wrocław - tylko dziesięć.
Jeżeli nie weźmie się pod uwagę odjęcia połowy punktów po
pierwszej części rozgrywek, to mistrzem Polski również zostałaby
Legia Warszawa. W całym sezonie podopieczni trenera Dragomira
Okuki zdobyli 55 punktów. Takim samym dorobkiem może się pochwalić
Wisła Kraków. O tytule mistrzowskim decydowałby wówczas bilans
bezpośrednich spotkań, a w nich lepsi byli piłkarze ze stolicy.
Nic nie zmieniłoby się także jeśli chodzi o spadek z ekstraklasy -
w całym sezonie zdecydowanie najmniej punktów wywalczyły ekipy
Śląska (28) i Stomilu (23). RKS Radomsko zgromadził 31 punktów, a
po 32 KSZO Ostrowiec Św. i, grający na wiosnę w grupie
mistrzowskiej, Ruch Chorzów.
Na własnym boisku najmniej gościnne okazała się Amica Wronki,
która w roli gospodarza wywalczyła 33 punkty. W 14 meczach
odniosła dziesięć zwycięstw i doznała tylko jednej porażki. Trzy
mecze zakończyły się remisem.
Najwięcej bramek na swoim boisku strzeliła Amica Wronki - 30.
Natomiast gościom najtrudniej było zmusić do kapitulacji bramkarza
tego zespołu Grzegorza Szamotulskiego, który we Wronkach tylko
ośmiokrotnie wyciągał piłkę z siatki.
Atut własnego boiska najrzadziej działał w przypadku Stomilu
Olsztyn. Jego piłkarze przed swoją publicznością zdobyli 15 pkt i
odnieśli tylko dwie wygrane. Zawodnicy Stomilu 11-krotnie
pokonywali bramkarzy swoich rywali na własnym stadionie - to,
podobnie jak w przypadku RKS Radomsko, także najgorszy bilans w
lidze.
Najbardziej gościnni dla zespołów przyjezdnych byli obrońcy
wrocławskiego Śląska, którzy pozwolili gościom zdobyć 22 bramki.
Postrachem drużyn rozgrywających mecze na swoich boiskach była
Legia Warszawa. Piłkarze mistrza Polski w roli gości zdobyli 25
punktów. Druga w tej klasyfikacji Wisła Kraków na boiskach
przeciwników zgromadziła o cztery punkty mniej.
Legioniści wygrali sześć meczów, tyle samo zremisowali i doznali
tylko jednej porażki (ze Śląskiem Wrocław). Co ciekawe na obcych
boiskach zdobyli 26 goli, czyli o dwa więcej niż przed własną
publicznością. Podopieczni Dragomira Okuki mogą się pochwalić
również najlepszą obroną w meczach wyjazdowych - Legia straciła w
nich tylko 12 goli.
Najmniej bramek w meczach wyjazdowych zdobyli gracze łódzkiego
Widzewa - tylko sześć w 14 spotkaniach.
Tylko jedno zwycięstwo w roli gości odnieśli piłkarze beniaminka
pierwszej ligi KSZO Ostrowiec Św. - w pierwszej rundzie sprawili
dużą niespodziankę, pokonując w Krakowie Wisłę 1:0.
Wyjazdowe spotkania nie wpływały dobrze na formę obrońców Stomilu
Olsztyn, o czym świadczy 26 goli straconych w roli zespołu
przyjezdnego.
źródło: PAP